Oryginalne i mało znane polskie tradycje

Każda kultura wytwarza wiele wzorów rytualizacji życia publicznego i osobistego w postaci określonych obrzędów, świąt, obyczajów i zwyczajów, które stają się symbolami kulturowymi danej społeczności. W Polsce istnieje grupa zwyczajów, które zadziwiają swoją oryginalnością. Znane są od wieków, celebrowane niegdyś z wielką pieczołowitością, pomału zanikają. Zwyczaje te to część naszego dziedzictwa kulturowego i dlatego będziemy je przypominać, aby całkiem nie odeszły w zapomnienie.

Zwyczaje ślubne 

Jednym z ciekawych zwyczajów jest ślubny polterabend, polegający na tłuczeniu szkła i porcelany przed domem rodzinnym narzeczonej w tzw. wigilię ślubu. Zwyczaj ten zachował się aż do dziś, praktykowany szczególnie w okolicach Kaszub, a także na Górnym Śląsku, Ziemi chełmińskiej, Kujawach oraz Poznańskiem – zarówno na wsiach, jak i w dużych miastach. Szkło tłucze się przed drzwiami wejściowymi, na progu lub na specjalnie przygotowanym w tym celu kamieniu. Panna młoda powinna posprzątać rozbitą porcelanę, a pan młody częstuje przybyłych gości wódką. Do alkoholu podawane jest jedzenie, często rozstawia się tzw. szwedzki stół. Przyszłym młodym składane są życzenia, niekiedy grana jest muzyka, a spotkanie przeciąga się do późnych godzin nocnych.

Polterabend wywodzi się z obrzędów ślubnych, praktykowanych w kulturze niemieckojęzycznej, z niemieckiego polter to hałas, a abend to wieczór – czyli „Wieczór robienia hałasu. Jest znany też w Austrii, Danii i Szwajcarii. Według tradycji ludowej tłuczenie szkła miało symbolizować pożegnanie dawnego życia i przeszłości, zerwanie dotychczasowych więzów przyjacielskich i rodzinnych, stanowiło rytuał przejścia do nowego stanu społecznego i rodzinnego narzeczonej. Wierzono też, że hałasy odpędzają złe duchy, zapewniając w ten sposób szczęście przyszłemu małżeństwu.

Wśród dawnych tradycji Słowian ciekawa jest swaćba, czyli staropolska forma ślubu, nieważna z prawnego punktu widzenia. Jest to uroczysta ceremonia zawarcia małżeństwa polegająca na złożeniu przysięgi przed bogami w obecności żercy lub swata. Postać swata przez  wieki odgrywała w kulturze bardzo ważną rolę. Musiał to być człowiek poważany i cieszący się uznaniem swojej społeczności. Do późnego średniowiecza, swaćba miała charakter formalny, potem już tylko magiczny. Trzeba wiedzieć, że swaćba to nie wydarzenie, to proces przejścia z jednego stanu do kolejnego. Kończy się w życiu pewien etap, zaczyna drugi. Oprawa ceremonii ma symboliczne znaczenie, pełne ciekawych rytuałów, po wykonaniu których para zmienia swój status.

Wielki Postu i Wielkanoc 

Pogrzeb żuru to dawny ludowy zwyczaj wielkanocny obchodzony na Kujawach i Pomorzu, polegający na tak zwanym wybijaniu żuru, czyli tłuczeniu garnków napełnionych popiołem, gnojem, błotem i innymi nieczystościami o drzwi i okna domów po to, aby te drzwi i okna ubrudzić. Podczas bezwzględnie przestrzeganego wielkiego postu jedzenie przeważnie ograniczało się do żuru i śledzi. Kiedy więc post dobiegał końca, tradycją w Wielki Piątek wieczorem lub w Wielką Sobotę rano był tzw. pogrzeb żuru i śledzia, będący symboliczną zemstą na uprzykrzonym postnym jadle, co oznaczało koniec pokuty. Dzisiaj tradycja rzadko kiedy jest kultywowana, ale przypominają o niej regionalne festyny. 

W Krakowie do dziś zachowała się oryginalna tradycja – pucheroki, wywodząca się z dawnych kwest żaków, którzy chodzili po domach w Niedzielę Palmową. Zakaz chodzenia został wydany w roku 1780 i wówczas przejęli go chłopcy z podkrakowskich wsi. Wczesnym rankiem w Palmową Niedzielę przebrani chłopcy chodzą po domach. Ubrani w kożuchy odwrócone futrem na wierzch, na głowach noszą wysokie, stożkowate czapki z kolorowej bibuły, twarze smolą sadzą. W pasie przewiązani są powrósłami. W jednej ręce mają koszyk z sieczką, w drugiej – drewniany młotek z długą rękojeścią, oplecioną bibułą. Pucheroki chodząc po domach śpiewają, wygłaszają oracje, które łączą w sobie elementy dawnych pieśni wielkopostnych, kolęd kantyczkowych, dialogów komicznych i rymowanek. Podczas śpiewów obchodzą izbę dookoła i rytmicznie stukając o podłogę „laskami pucherskimi”, przypominającymi siekierki lub ciupagi. Otrzymują za to jajka. Zwyczaj ten, jakkolwiek zanikający, jest nadal żywy (poza Krakowem) w niektórych wsiach podkrakowskich, m.in. w Bibicach, Zielonkach i Trojanowicach oraz w Tomaszowicach.

Judaszki, palenie Judasza, wieszanie judasza to występujący w wielu krajach ludowy zwyczaj związany z chrześcijańskim świętem Wielkanocy. Niektórzy dopatrują się w tej tradycji związku z pogańskim zwyczajem topienia Marzanny. Obyczaj ten, zanotowany w źródłach po raz pierwszy w XVIII wieku, nawiązuje do historii zmartwychwstania Chrystusa, przypominając o zdradzie Judasza.

Widowisko rozpoczynało się w Wielki Czwartek nocą, kończąc się następnego dnia po południu. Kukła przedstawiająca Judasza była sądzona, a następnie wieszana na wieży kościelnej. W Wielki Piątek strącano Judasza z wieży, a następnie bito, szarpano, włóczono po wsi. Na koniec podpaloną kukłę wrzucano do rzeki. Do dzisiaj zwyczaj kultywowany jest na Podkarpaciu. Przed laty wzbudzał dużo kontrowersji, związanych także z problematyką antysemityzmu. Kukła Judasza wyobrażała bowiem stereotypowego Żyda, a obchody kończyły się napaścią uczestników na Żydów. Ostatecznie w związku z tymi wątpliwościami Kościół zakazał praktykowania tej tradycji. Palenie Judasza praktykowane było kiedyś na terenie całej Europy i jest nadal w niektórych częściach Grecji, Brazylii, Hiszpanii Portugalii, Niemiec, Czech. Warto dodać, że UNESCO uznało czeską tradycję oprowadzania Judasza (vodění Jidáše), wciąż kultywowaną w regionie Pardubic, za część narodowego dziedzictwa kulturowego. 

Taniec feretronów to jedna z najstarszych i najbardziej widowiskowych kaszubskich tradycji. Ma co najmniej 350 lat. Feretrony to nieodłączny element katolickich procesji i pielgrzymek. Ciężkie, dwustronne obrazy z podobiznami świętych i patronów parafii niesione są na drzewcach przez czworo wiernych. Na Kaszubach dostojny feretron bujany jest tam na wszystkie strony jak łódka na wzburzonym morzu. W ten sposób obraźnicy – osoby niosące obraz – wyrażają hołd dla mijanych miejsc i obiektów kultu: krzyży, kapliczek, ołtarzy. Doniosłość sytuacji podkreśla akompaniament orkiestry. Zwyczaj najprawdopodobniej ukształtowała tradycja pielgrzymowania do kaszubskich sanktuariów kalwaryjskich. Dziś praktykowany jest przez niemal wszystkie piesze pielgrzymki podążające do sanktuariów. Podstawowym gestem podczas tańca feretronów jest znak krzyża i pokłon. Reszta to inwencja obraźników, którzy muszą się wykazać nie lada sprawnością, ponieważ najcięższe feretrony ważą nawet ponad 100 kilogramów. Ukłony z feretronem wykonywane są zgodnie z melodią utworów, wykonywanych przez orkiestrę.

Oprac. Aleksandra Szymańska

Źródło:

Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to Twitter