WALKA O KLIMAT NA POLU

Zdaniem wielu naukowców i międzynarodowych korporacji jedną z głównych aren, na której rozegra się  wojna ze zmianami klimatu będzie rolnictwo. Proponowane zmiany w procesach produkcji żywności mają zapobiec destrukcji równowagi klimatycznej na naszym globie. Dotychczasowy sposób gospodarowania ma zostać zastąpiony przez rolnictwo regeneratywne czyli węglowe.

Zdaniem wielu naukowców i ekspertów, w tym Zbigniewa Karaczuna, z Katedry Ochrony Środowiska warszawskiej SGGW, to właśnie  rolnictwo jest najbardziej narażone na skutki zmieniającego się klimatu. Bowiem wszystkie czynniki, które mają decydujące znaczenie w produkcji rolnej, jak temperatura, opady czy długość okresu wegetatywnego, są nierozerwalnie związane z klimatem i jego modyfikacjami.  Zatem  rolnictwo będzie się musiało  zmieniać wraz ze zmianami klimatu. Tym bardziej, że według różnych badań jest ono odpowiedzialne za 12-14 procent emisji gazów cieplarnianych. Największy udział ma tu metan produkowany przez zwierzęta hodowlane (bydło), na skutek procesów trawiennych i fermentacyjnych. Drugie miejsce na tej "czarnej liście "zajmuje podtlenek azotu emitowany do atmosfery na skutek nawożenia gleby związkami azotu. Oba te gazy mają o wiele większy potencjał wpływu na efekt cieplarniany niż dwutlenek węgla. Metan pod tym względem jest 25 razy "skuteczniejszy” niż dwutlenek węgla, a podtlenek azotu aż 290 razy.

Gleba to podstawa

Z konferencji zorganizowanej przez EIT Food (Europejski Instytut Innowacji i Technologii w dziedzinie Żywności) na rzecz popularyzacji rolnictwa regeneratywnego, zwanego węglowym, wynika, że jednym z największych magazynów gazów cieplarnianych jest gleba. Dlatego, aby zahamować negatywne zmiany zachodzące w klimacie, trzeba jak największą ilość tych gazów usunąć z atmosfery i "zamknąć" właśnie w glebie. Zdaniem ekspertów można to osiągnąć między innymi poprzez minimalizację orki, na skutek której uwalniane są do atmosfery wielkie ilości dwutlenku węgla  oraz podtlenku azotu.  Emisję tego drugiego gazu można zredukować także przechodząc ze stosowania nawozów sztucznych na bazie azotu na rzecz nawozów naturalnych - tzw. zielonych. Innymi, zlecanymi przez ekspertów EIT Food, praktykami rolnictwa węglowego mają być: stosowanie zimowej okrywy gleby, stosowanie roślin białkowych, a nawet agroleśnictwo.

Propagatorzy nowego sposobu gospodarowania i produkcji rolnej przekonują, że gleba, w której poziom węgla organicznego jest co roku podwyższany, staje się bardziej odporna na drastyczne wydarzenia pogodowe. Problemem do rozwiązanie jest tzw. "dług węglowy", czyli ilość gazów cieplarnianych, które zostały wyemitowane do atmosfery od początku rewolucji przemysłowej. Dług węglowy sprawia, że samo ograniczenie lub nawet zaprzestanie  emisji gazów cieplarnianych do atmosfery nie wystarczy, aby zahamować zmiany klimatu. Aby to osiągnąć niezbędna będzie redukcja poziomu gazów cieplarnianych w atmosferze. To właśnie zmiana praktyk rolniczych z konwencjonalnych na regeneracyjne  ma sprawić, że to rolnicy odegrają jedną z kluczowych ról w procesie rozwiązania problemu zmian klimatycznych.

Zielony Ład

Wymieniowe powyżej sposoby gospodarowania, których celem jest nie tylko produkcja żywności, ale także redukcja gazów cieplarnianych w atmosferze, z powodzeniem wprowadzona jest w USA i Australii.  Oczywiście jednym z argumentów do przechodzenia na rolnictwo węglowe jest system dopłat. Za każdą dodatkową tonę CO2 zmagazynowaną w glebie amerykański farmer otrzymuje 15 dolarów. Podobną strategię przyjął rząd Australii. Kraje Unii Europejskiej również podążają w tym kierunku. Pionierami byli tu Belgowie i Francuzi. W stworzonym przez nich systemie rolnik za każdą "zmagazynowaną w glebie" tonę CO2 dostaje 27,5 euro. Najpewniej, już w niedalekiej przyszłości, cała UE wprowadzi system regulacji emisji gazów cieplarnianych w rolnictwie. Zielony Ład jest tego zapowiedzią. W naszym kraju zaś założenia Nowy Polskiego Ładu, w odniesieniu do rolnictwa.

- Niewątpliwie wyzwaniem będzie adaptacja dużych gospodarstw, gdzie stosuje się dużo środków ochrony roślin. Pytanie, na ile możliwe będzie uzyskanie rekompensaty za ich ograniczenie albo zamianę na inne środki, które będą bardziej przyjazne i nie wpłyną na spadek plonów. Dla nas kluczowe jest, aby utrzymać potencjał produkcyjny i dochodowość zarówno dużych jak i małych gospodarstw. Myślę, że nowa unijna strategia daje na to szanse i możliwa będzie, na realną a przy tym korzystną dla wszystkich transformację rolnictwa. Pamiętajmy, że będą na ten cel przeznaczone duże środki. Ważne, aby je odpowiednio rozdysponować. Nad tym w tej chwili pracujemy - powiedział Ryszard Bartosik, sekretarz stanu, w  Ministerstwie  Rolnictwa i Rozwoju Wsi podczas dyskusji o wpływie Nowego Polskiego Ładu na gospodarkę, w redakcji Dziennika Gazety Prawnej .

Ekologia korporacyjna

Zanim politycy i urzędnicy sprecyzują zasady prawne i stworzą mechanizmy wsparcia finansowego wspomagające rolnictwo węglowe w Polsce, to do akcji już wkroczyły obecne na naszym rynku międzynarodowe korporacje.

Firma Pepsi Co stworzyła w tym celu pakiet działań pod nazwą "Pozytywne Rolnictwo".  Koncern chce, aby praktyki rolnictwa regeneratywnego zostały wprowadzone na wszystkich uprawach prowadzonych na potrzeby firmy do roku 2030. Tłumacząc te założenia dla portalu farmer.pl przedstawiciel firmy Krzysztof Stańkowski powiedział, że idea rolnictwa regeneratywnego opiera się na pięciu obszarach: poprawa stanu żyzności gleb, sekwestracja czyli wyłapywanie dwutlenku węgla ze środowiska oraz obniżanie emisji, troska o stosunki wodne w glebie, ochrona istniejących i tworzenie nowych ekosystemów, zwiększenie bioróżnorodności. Pepsi Co przygotowała konkretne praktyki, które, jeżeli zostaną wdrożone w gospodarstwach, umożliwią osiągnięcie założonych przez firmę celów. Do tych praktyk należy stosowanie międzyplonów i roślin okrywowych, wydłużenie okresów w płodozmianie, zwiększenie zróżnicowania upraw, czy stosowanie nawozów pochodzących z odpadów produkcyjnych oraz stosowanie w gospodarstwach fotowoltaiki. Podobne programy wprowadzają także inne firmy, takie jak Nestle czy Danon.

Zdaniem profesora dr hab. Aleksandra Lisowskiego powszechne stosowanie rolnictwa węglowego przyniesie wszystkim, producentom i konsumentom, rozliczne korzyści. Oprócz powstrzymania zmian klimatycznych, naukowiec szczególna uwagę zwraca  na korzyści środowiskowe wynikające z potencjału plonotwórczego gleby oraz nadziemnego składowania dwutlenku węgla i zwiększonej różnorodności biologicznej w gospodarstwach. Dodanie ulepszaczy organicznych do upraw, które nie otrzymują nawozu, może zwiększyć plony.  Profesor przyznaje, że certyfikowana produkcja ekologiczna ogólnie zmniejsza plony upraw i  pogłowie zwierząt gospodarskich, w porównaniu z dobrze zarządzaną produkcją nie ekologiczną, ale zabezpieczenie premii ekologicznej  prowadzi do większej rentowności.

Wszakże pojawia się pytanie, czy za tymi wszystkimi pięknymi słowami i wzniosłymi ideami nie kryją się realne i bardzo twarde interesy?

źródła:

https://300gospodarka.pl/300klimat/to-rolnicy-najmocniej-ze-wszystkich-odczuja-skutki-zmian-klimatu-wywiad-z-dr-zbigniewem-karaczunem

https://www.e-pole.pl/uprawy/czym-jest-rolnictwo-regeneracyjne

https://www.farmer.pl/produkcja-roslinna/okopowe/rolnictwo-regeneracyjne-odpowiedzia-na-zagrozenia-systemu-zywnosciowego,106215.html

https://www.topagrar.pl/articles/aktualnosci/czas-na-rolnictwo-regeneracyjne-czyli-weglowe/

https://serwisy.gazetaprawna.pl/energetyka/artykuly/8088064,nowy-zielony-lad-wstrzasnie-cala-gospodarka.html

Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to Twitter