Łemkowie - górale z Beskidu Niskiego

Łemkowie stanowią wschodniosłowiańską grupę etniczną, należącą do ukraińskiego obszaru językowego, posiadającą wiele własnych cech kulturowych i gwarowych, różniących ją od innych karpackich grup ukraińskich.  Do okresu wysiedleń w latach 1945-1947 Łemkowie zamieszkiwali w zwartej grupie obszar Łemkowszczyzny. Obecnie niewielka ich część mieszka w historycznej ojczyźnie, pozostali żyją rozproszeni głównie na terenie Polski i Ukrainy.

Teorie dotyczące pochodzenia Łemków

 

Na temat pochodzenia Łemków powstało wiele teorii. Jedną z nich jest teoria tzw. migracji wołoskich. Zakłada ona, że począwszy od XII w. wzdłuż głównego grzbietu Karpat, z terenów dzisiejszej Rumunii rozpoczęła się wędrówka pasterzy wołoskich (kolonizacja wołoska). Ludność ta mieszała się po drodze z ludami ruskimi zamieszkującymi tereny dzisiejszej Ukrainy, czemu sprzyjała wspólnota religijna. Na tereny Polski migracje te dotarły na przełomie XIII i XIV w. Wędrując na zachód pasterze ci doszli aż do terenów Beskidu Śląsko-Morawskiego, czego świadectwem jest tzw. osadnictwo na prawie wołoskim.

Na przełomie XV i XVI w., gdy migracje ustały, zaczęły zmieniać się obyczaje ludów napływających. Z pasterzy-wędrowców przekształcili się w osiadłych rolników. Proces zasiedlania Łemkowszczyzny przeżywał apogeum w XVI stuleciu. W tym czasie powstała większość wsi w Beskidzie Niskim, które przetrwały do dziś. Wsie zakładane były na prawie wołoskim, które uwzględniało specyfikę pasterstwa wysokogórskiego, stanowiącego obok rolnictwa podstawę utrzymania ludności.

Łemkowszczyzna to potoczna nazwa obszaru zamieszkiwanego przez Łemków. Po polskiej stronie Karpat był to teren od Wysokiego Działu w Bieszczadach, po dolinę Popradu w Beskidzie Sądeckim, oraz tzw. Ruś Szlachtowska na pograniczu Małych Pienin i Beskidu Sądeckiego, natomiast po stronie słowackiej - pas Beskidów.

Drugą teorią o pochodzeniu Łemków jest tzw. teoria białochorwacka. Zakłada ona, że Karpaty były nieprzerwanie zamieszkane przez ludność słowiańską przynajmniej od V w., o czym świadczy m.in. gród w Trzcinicy przy ujściu Ropy do Wisłoki sprzed VII w. Dopiero w VII stuleciu w wyniku napływu ludności zachodniosłowiańskiej lub naturalnej ekspansji w kierunku żyźniejszych ziem ludność chorwacka zajęła tereny Dalmacji.

Trzecie domniemanie, wydaje się mało prawdopodobne. Według niego Białochorwaci zamieszkiwali Małopolskę, aż po Kraków, i należy ich utożsamiać z Rusią Kijowską. Stanowić to ma dowód na etniczny zasięg terytorium rusińskiego. Rusini zostali zepchnięci w góry przez „ekspansywny katolicyzm”, a ostali się jedynie w górach, niezbyt atrakcyjnych dla osadnictwa polskiego. Stąd pochodzić ma Łemkowszczyzna i Ruś Szlachtowska.

Czwarta teoria proponuje za przodków Łemków uznać trackie plemiona, które zamieszkiwały Karpaty jeszcze w czasach starożytnego Rzymu. Ludność ta miała zajmować się głównie pasterstwem górskim. Mimo licznych migracji mieli przetrwać na połoninach, niezbyt atrakcyjnych dla plemion przybywających w poszukiwaniu nowych terytoriów.

Wreszcie ostatnia, po części formułowana przez polskich badaczy okresu międzywojennego, o polskim pochodzeniu mieszkańców bałtyckiego stoku Karpat. Plemiona lechickie, jak i polska migracja czasów Kazimierza Wielkiego, uległy rutenizacji w wyniku pozostania pod wpływem Cerkwi i słowiańskiego obrządku. Zakłada, że zdecydowana większość ludności była pochodzenia polskiego, a tylko część wołoskiego/prawosławnego.

 

Dzieje ludności Łemkowskiej

Sami Łemkowie nazywali siebie Rusnakami. Nazwa „Łemko” pojawiła się w początkach XIX w. i pochodzi od charakterystycznego dla ich języka słowa „łem” (tylko). Pierwotnie używali jej tylko ich sąsiedzi – Bojkowie, lecz wkrótce nazwa ta ogólnie się przyjęła. Sąsiedztwo Łemków z Polakami i Słowakami pozostawiło swoje ślady widoczne w gwarze, kulturze materialnej, społecznej i duchowej. Gwara łemkowska należy do języka ukraińskiego, ale zawiera wiele naleciałości polskich i słowackich.

Ludy osiadłe na Łemkowszczyźnie pierwotnie były prawosławne. Po przyjęciu przez biskupów przemyskich w XVII w. unii brzeskiej, Cerkiew prawosławna tych terenów zmieniła się w Cerkiew greckokatolicką. Łemkowie byli, więc niemal wyłącznie, grekokatolikami. Taki stan rzeczy trwał do tzw. schizmy tylawskiej w latach 1926-1934, gdy około 18 tys. Łemków, głównie we wsiach zachodniej części Beskidu Niskiego, powróciło do wiary przodków, czyli prawosławia. Była to reakcja przede wszystkim na ukrainizację Łemków przez duchownych greckokatolickich. Innymi powodami były względy ekonomiczne i wpływy orientacji wszechruskiej na tych terenach. Większość Łemków pozostała jednak wierna Ukraińskiej Cerkwi greckokatolickiej. Ze względu na te wydarzenia, Watykan dekretem z 10 lutego 1934 r. utworzył dla Łemków odrębną jednostkę jurysdykcyjną – tzw. Apostolską Administrację Łemkowszczyzny.

Łemkowszczyznę ciężko doświadczyła I wojna światowa. Od listopada 1914 r. linia frontu austriacko-rosyjskiego ustabilizowała się na kilka miesięcy w Beskidzie Niskim. Mieszkańcy, przeganiani z miejsca na miejsce przez wojsko, tracili zagrody i dorobek życia. Wielu z nich wywieziono na Sybir. W 1918 r. północna Łemkowszczyzna znalazła się w granicach odrodzonej Polski.

Łemkiem był wybitny malarz prymitywista Nikifor Krynicki (1895-1968).

W dwudziestoleciu międzywojennym na terenie Polski mieszkało ponad 100 tys. Łemków, zwartych w ponad 300 miejscowościach. Wsie umiejscowione na obszarze Beskidu Niskiego były przez nich zdominowane. W tym okresie odnotowano liczną emigrację zarobkową Łemków do USA i Kanady. W latach międzywojennych oceniano, że żyje ich na emigracji niewiele mniej niż na ojcowiźnie.

Po II wojnie - zgodnie z ideą przekształcenia Polski z państwa wielonarodowego w państwo jednonarodowe - postanowiono zlikwidować mniejszość łemkowską, dokonując w pierwszym etapie przesiedlenia na Ukrainę (1945-1946). Na wiosnę 1947 r. zaś tych, co jeszcze pozostali (ok. 40 tys.) brutalnie deportowano na Ziemie Odzyskane, rozpraszając ich tak, by nigdzie nie zamieszkiwali w większym skupisku. Opornych osadzono w obozie Jaworzno (Akcja „Wisła”). Niektóre wsie zniknęły z mapy.

Po 1956 r. nastąpił okres odwilży politycznej w Polsce i dla Łemków pojawiła się możliwość powrotu na ziemie ojczyste. Część z nich zdecydowała się na powrót, ale nie wszystkim na to pozwolono. Ci, którzy wrócili, mogli obejmować gospodarstwa dotychczas niezajęte przez polskich osadników.

Obecnie Łemkowie mieszkający w Polsce mają status mniejszości etnicznej. Podczas ostatniego Narodowego Spisu Powszechnego z 2011 r., tożsamość łemkowską zadeklarowało około 10 tys. osób, w tym około 6 tys. wskazało ją jako jedyną.

Większe skupiska Łemków, którzy identyfikują się z własną grupą znajdują się w:

  • Województwie małopolskim: Łosie, Krynica, Nowica, Zdynia, Gładyszów, Hańczowa, Uście Gorlickie, Bartne, Bielanka, Gorlice.
  • Województwie podkarpackim, głównie w dolinach Osławy i Osławicy: Mokre, Szczawne, Kulaszne, Rzepedź, Turzańsk, Komańcza, Zyndranowa, Sanok.
  • Województwie dolnośląskim: Dąbie, Rosochata, Przemków, Głogów, Legnica, Wrocław i in.
  • Województwie lubuskim: Zielona Góra, Szprotawa, Ługi, Brzoza.

 

Czym się trudnili mieszkańcy Łemkowszczyzny?

Jak wszędzie, tak i na Łemkowszczyźnie mieszkańcy wsi trudnili się przede wszystkim uprawą roli i hodowlą. Mało urodzajne, kamieniste grunty nie sprzyjały rolnictwu, a niski poziom uprawy roli nie był w stanie zapewnić bytu przeludnionym wsiom. Na Łemkowszczyźnie żyło się biednie, a mieszkańcy często byli zmuszeni emigrować albo chwytać się różnego rodzaju zajęć pozarolniczych.

W zamierzchłych czasach mieszkańcy Beskidu Niskiego zajmowali się głównie hodowlą owiec. Prowadzili ją na sposób wołoski, początkowo wędrując wraz ze stadami, latem w wyższych górach, zimą schodząc do doliny. Potem, gdy zaczęli się osiedlać, pozostał system wspólnego wypasu stad w górach, z dala od wsi. W XIX w. pasterstwo wysokogórskie w Beskidzie Niskim stanowiło już przeszłość. Poszczególni gospodarze hodowali niewielkie stada owiec, kozy i bydło. Ważną rolę w gospodarstwach łemkowskich odgrywała też hodowla świń, dostarczających tłuszczu i mięsa.

Na Łemkowszczyźnie uprawiano przede wszystkim rośliny zbożowe, głównie jare, oziminy, proso, tatarkę, rzepę, ziemniaki, i zakładano małe sady. Ogródki warzywne były zwykle bardzo prymitywne.

W gospodarce Łemków bardzo ważną rolę pełniły lasy. Źródłem dochodów był wyrąb i zwózka drewna. Do II wojny światowej stosowano jeszcze prymitywną formę wypalenisk: po wyrębie i wykarczowaniu terenu pozostałe gałęzie, krzaki składowano na sterty i palono. Popiołu używano do użyźniania powstałego pola.

Na Łemkowszczyźnie rozpowszechnione było gonciarstwo. Produkowano gonty masowo od drugiej połowy XIX w., w niektórych wsiach na ogromną skalę. Powszechnie trudniono się przędzeniem i tkactwem, głównie na potrzeby domowe. W każdym niemal gospodarstwie uprawiano len lub konopie. Lokalnie wykonywano też inne wyroby np. drewniane łyżki, akcesoria kuchenne, zabawki.

Mieszkańcy Nowicy i Leszczyn zajmowali się wędrownym szklarstwem. W Bielance robiono dziegieć. Jest to jeden z produktów z suchej destylacji drewna, o działaniu przeciwbakteryjnym, stosowany w ludowej medycynie. Inny produkt suchej destylacji drewna - maź drzewną - wytwarzano w Łosiu. Maź stosowano do smarowania osi wozów, gdy łożyska były jeszcze drewniane. Maziarze z Łosia handlowali tym wyrobem na dużą skalę, w swych ciężkich wozach jeździli w odległe rejony Polski. Na Łemkowszczyźnie było też wiele ośrodków kamieniarskich. Produkowano głównie kamienie młyńskie i do żaren, brusy, oraz osełki.

 

Wieś łemkowska

Przesiedlenia i oderwanie „od korzeni” doprowadziły do zniszczenia wielu zabytków, zaniknięcia tradycji i kultury Łemków. Dziś trudno sobie wyobrazić, jak wyglądały tradycyjne drewniane wsie łemkowskie. Na naszym terenie spotkać można jeszcze stare łemkowskie domy, choć w ostatnich latach wiele z nich zniszczało, a zastąpiły je bezstylowe budynki murowane.

Charakterystyczna dla Łemkowszczyzny była powszechność zagród jednobudynkowych. Chata łemkowska, zwana chyżą, pod jednym dachem mieściła dom mieszkalny, pomieszczenia inwentarskie i gospodarcze. Rolę stodoły pełnił ogromny strych. Do ciekawych form ludowej architektury łemkowskiej należą spichrze wolnostojące.

Dawne chaty łemkowskie były kurne, a ich wnętrza mroczne. Małe okna nie przepuszczały zbyt wiele światła, ściany i sufit były czarne od dymu unoszącego się z paleniska. Chałupy łemkowskie nie miały bogatych zdobień. Nie było dekoracji stolarskiej, natomiast powszechne było malowanie ścian od zewnątrz, czasem tylko w części mieszkalnej.

Zachowana nieliczna dawna architektura łemkowska to także cerkwie, które należą do najpiękniejszych form ludowego budownictwa sakralnego w Polsce. Większość cerkwi po II wojnie światowej przejął Kościół rzymskokatolicki, niektóre jednak nadal służą Łemkom. Na Łemkowszczyźnie budowano różne świątynie, ale wszystkie typy miały cechy wspólne. Nieomal wszystkie cerkwie są trójdzielne, składają się z sanktuarium, w którym stoi ołtarz, nawy i babińca. Sanktuarium jest oddzielone ścianą ikonostasu (czyli zespół odpowiednio ułożonych ikon przedstawiających odpowiednie postacie z życia kościoła grekokatolickiego) od nawy - głównej części świątyni przeznaczonej dla wiernych. Nawa dominuje swą wielkością w bryle cerkwi, nawet jeśli nie jest najwyższa. Trzecią częścią jest babiniec, często schowany pod wieżą. Przed nim bywa jeszcze niewielki przedsionek - kruchta. Niektóre świątynie mają z boku dobudowaną zakrystię.

Cerkwie były z reguły orientowane, czyli zwrócone sanktuarium w kierunku wschodnim. Dachy zwieńczano zwykle barokowymi, cebulastymi chełmami i ,,ruskimi” krzyżami z drugą pochyłą poprzeczką. Teren wokół cerkwi był wydzielony z otoczenia, najczęściej murem. Nierzadko rosły dokoła stare, wielkie drzewa. Cerkiew z reguły budowano w miejscu reprezentacyjnym i godnym, na wzniesieniu lub w górze wsi. Najczęstsze w Beskidzie Niskim są cerkwie typu zachodnio-łemkowskiego.

 

Święta, zwyczaje rodzinne i wierzenia Łemków

Święta i różnorodne zwyczaje związane z wierzeniami odgrywały istotną rolę w życiu i funkcjonowaniu Łemków. Towarzyszyły im w każdym momencie życia, począwszy od narodzin i codzienne życie aż do śmierci. Łemkowie byli i są głęboko religijni. Jednak głęboka wiara, nie przeszkadzała im, utrzymywać wierzeń starszych, stanowiących odrębną, zamkniętą w sobie całość. Należą do nich przede wszystkim ślady dawnego kultu i czci oddawanej najważniejszym elementom przyrody: ognia, wody, wiatru i in. (te rytuały i obyczaje obserwujemy też w całej mitologii Słowian).

Do ognia odnosili się Łemkowie ze szczególnym szacunkiem. W ich przekonaniu ogień posiada właściwości oczyszczające, ochronne a także uzdrawiające. Podobne właściwości ma również woda płynąca w potokach i rzekach lub czerpana ze źródła, używana w rozmaitych momentach obrzędowych do rytualnego obmywania. Poważną rolę w wierzeniach ludowych odgrywał też wiatr. Łemkowie wyobrażali go sobie jako chłopa mieszkającego w lesie na wysokiej górze, który siedzi na szczycie potężnego drzewa i dmie na wszystkie strony. Wiatr był żywiołem budzącym trwogę, ponieważ przynosił groźne chmury gradowe i pioruny.

W świadomości Łemków zachowały się też ślady dawnego kultu drzew. Za święte drzewa uchodziły m.in. lipa i leszczyna, ponieważ niegdyś udzieliły one schronienia Matce Boskiej.  W wierzeniach dotyczących świata zwierzęcego obrzędowy charakter miały koń i wół. Wierzenia Łemków pełne są różnego rodzaju „strachów” - istot nieokreślonego charakteru, określanych jako duchy, mogących przybierać rozmaite postacie, głównie zwierzęce. Na Łemkowszczyźnie przetrwały też różnorodne i barwne opowiadania o niezwykłych demonach. Wierzono, że w rzekach i potokach żyły strachy. Przykładem może być znany wszystkim topielec, który miał postać albo starego, brzydkiego i cokolwiek zdziczałego człowieka lub małego chłopczyka w czerwonych spodenkach i czapce.

Nad rzekami i potokami, a także w gęstych lasach nad bagnami, mieszkały pokutujące dusze złych kobiet, które trudniły się porywaniem matkom ich nowonarodzonych dzieci. W wierzeniach Łemków ciekawym zjawiskiem była również śmierć oraz upiory, które znajdowały się na pograniczu między niesamowitymi zjawami a ludźmi. Śmierć posiadała cechy jak najbardziej człowiecze. Wyobrażano ją sobie jak starą babę, odzianą w białą płachtę. Natomiast za upiora uważano istotę, która po śmierci wychodzi z grobu i albo czyni ludziom różne złośliwości, albo nie mogąc rozstać się z opuszczoną rodziną, nocami wraca do domu i pomaga w pracach przy gospodarstwie.

Łemkowie – tak jak wszyscy chrześcijanie wschodni – uroczyście obchodzili zwyczaje doroczne, tj. Weczirki i Swiatyj Weczer, Święto Jordanu, Wielkanoc czy Zielone Świątki i Kupałę. W Wecziriki, czyli Wieczornice - wspólnie spędzano wieczory przy pracy, szczególnie jesienią i w zimie. W czasie tych spotkań domy odwiedzały różne grupy kolędników. Światyj Weczer to Wigilia Bożego Narodzenia, z którą wiązało się wiele wróżb i czynności magicznych, mających swoje analogie w sąsiednich regionach. W Święto Jordanu miał miejsce obrzęd święcenia wody na pamiątkę Chrztu Pańskiego, Jezusa Chrystusa, w Jordanie.  Wielkanoc – poprzedzał Wielki Post w trakcie, którego uroczystości Wielkiego Tygodnia inaugurowała Kwitna Nedila. W Zielone Świątki nazywane przez Łemków – Rusalą, obchodzono procesjami pola. Zaś w Kupałę – dzień św. Jana – zbierano zioła lecznicze, mające wówczas pełnię mocy.

Wśród zwyczajów rodzinnych najbardziej celebrowane były: chrzest, ślub, wesele, pogrzeb.

  • Chrzest – rodzice starali się dziecko ochrzcić jak najszybciej. Jeżeli zmarło niemowlę nieochrzczone, jego dusza błąkała się po świecie. Dziecko miało zwykle kilkoro rodziców chrzestnych. Ich obowiązkiem było obdarowanie chrześniaka kryżmem, czyli pasem płótna długości około 2-3 m. Dwa tygodnie po chrzcie miały miejsce rodowyny – składkowe przyjęcie.
  • Ślub i wesele – zawieranie małżeństwa odbywało się wg utrwalonego przez pokolenia schematu i składało się z kilku części.
  • Pogrzeb – umyty i ubrany zmarły leżał na marach oczekując na trumnę, którą robił wiejski stolarz za darmo. Wierzono, że do czasu pogrzebu dusza zmarłego nie opuszcza domu, przemieszczając się po znajomych kątach. Aby nie była głodna stawiano dla niej w izbie talerz z czosnkiem i odrobiną soli, a na oknie naczynie z wodą, aby się mogła napić i wykąpać. Do trumny wtykano zmarłemu garść święconego ziela pod głowę, aby złe nie miało do niego przystępu, oraz drobne monety na wszelki wypadek, na wykup w życiu pozaziemskim.

Wraz z wysiedleniem Łemków wiele z tych wierzeń i obyczajów odeszło w niepamięć, a to, co możemy dziś jeszcze obserwować stanowi jedynie nikłą część tego, co przez wieki było kultywowane.

 

To co pozostało …

Kultura ludowa Łemków w formach sprzed 1947 r., należy do historii: nie ma już łemkowskiego i nie tylko łemkowskiego stroju, budownictwa, tradycyjnej obrzędowości. Pochłonęły je nie tyle wysiedlenia, co gwałtowna, bardzo szybka modernizacja społeczna. Dawny strój ludowy został zredukowany do form muzealnych. Podobnie nie ma dziś łemkowskiego budownictwa ludowego - są tylko jego zabytki. Architekturę ludową rugowały narzucane przez państwo przepisy budowlane, a później - coraz mniejsza dostępność drewna budowlanego. Ludowe pieśni i obyczaje wypierało radio, a potem - telewizja, narzucające kulturę wielkomiejską jako dominujący wzorzec. Wreszcie szkoła rugowała dialekty.

Mimo tych przeciwności, przez wiele lat trwały próby ratowania przez działaczy łemkowskich pozostałości rodzimej tradycji i kultury, lecz dopiero lata 80-te XX w. przyniosły ożywienie. Powstał Zespół Pieśni i Tańca „Łemkowyna”, wydano dwujęzyczne łemkowsko-polskie tomiki wierszy Petra Murianki, Władysława Grabana, Stefanii Trochanowskiej i Pawła Stefanowskiego.

W 1983 r. po raz pierwszy zorganizowano „Łemkowską Watrę” - wielkie święto łemkowskiej kultury i miejsce spotkań Łemków z całego świata. Powstały nowe zespoły folklorystyczne, cyklicznie odbywają się imprezy kulturalne, rozwija się nauczanie języka łemkowskiego, a od roku akademickiego 2001/02 na Akademii Pedagogicznej w Krakowie można studiować filologię rosyjską ze specjalizacją języka rusińsko-łemkowskiego.

Cenne u Łemków jest silne poczucie wspólnoty, na której spoczywa odpowiedzialność przetrwania i zachowania rodzimej kultury. Czas płynie nieubłaganie i szybko, autentyczny wątek wszystkim nam się gdzieś gubi. I chociaż sztafeta pokoleniowa dalej jest przekazywana, Łemkowie często starają się odnaleźć i ulokować gdzieś lub w czymś swoją etniczną tożsamość. Dostosowują się do współczesnych realiów i tworzą tym samym nowy obraz Łemkowszczyzny.

Oprac. Aleksandra Szymańska

 

Źródła:

  • T. Czerwiński, Polska wielu kultur i religii, Warszawa 2013
  • Mozaika Ziemi Łosickiej: religia, kultura, polityka, pod red. A. Indraszczyka, Warszawa 2005
  • J. Ostrowski, Ocalić od zapomnienia, [w:]Małopolski Informator Rolniczy”, nr 12, 2013/2014
  • R. Reinfuss, Śladami Łemków, Warszawa 1990
  • Z. Szander, Dorzecze Górnej Ropy: historia wsi i sztuka cerkiewna XVIII w., Warszawa 2005


 

 

 

Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to Twitter