Uprawa i nawożenie roślin

Maliny z klasą / Mariusz Podymniak

(Jagodnik 2017 nr 7, s. 61-65)

Chcąc uzyskać wysokiej jakości deserowe owoce maliny, trzeba je produkować pod osłonami. Mogą to być tunele, ale też szklarnie. Uprawa malin w tunelach to duża inwestycja. Aby założyć 1-hektarową plantację malin w tunelu należy liczyć się z następującymi kosztami:

  • Budowa tunelu zblokowanego z montażem – 240 tys. zł
  • Instalacja systemu nawadniania – 80 tys. zł
  • Zakup sadzonek – 80 tys. zł
  • Konstrukcja do stabilizacji pędów – 30 tys. zł
  • Tkanina do ściółkowania – 11 tys. zł
  • Włóknina do przykrycia roślin – 6 tys. zł
  • Klipsy, sznurki – 5 tys. zł

Razem 452 tys. zł

Przy prawidłowym prowadzeniu roślin, użyciu sadzonek dobrej jakości oraz zapewnieniu pewnych i wypłacalnych odbiorców, inwestycja taka szybko może się zwrócić.

Uprawę malin w tunelach najlepiej zacząć od postawienia osłon.  Szczelne zamknięcie tunelu daje możliwość wydłużenia czasu produkcji owoców, gdyż wiosną – przy zainstalowaniu dodatkowego dogrzewania lub dodatkowych osłon – pozwala na znaczne przyspieszenie kwitnienia i dojrzewania owoców. Uprawiając maliny w tunelu, można uzyskać nawet 80–100% wzrost plonowania, czego dowodzą krajowi producenci. Decydują o tym nie tylko przyspieszanie o 30–40% owocowania, lecz także znaczny wzrost udziału w plonie owoców klasy I. Maliny w tunelach owocują na stałym poziomie. Warunki panujące w tunelach sprzyjają wysokiej jakości owoców – nie są one narażone na uszkodzenia powodowane przez deszcz i wiatr.

Oprac. Aleksandra Szymańska

Ekonasiona / Marta Pisarek

(Działkowiec 2017 nr 12, s. 62)

Na rynku, obok konwencjonalnego materiału siewnego, dostępne są nasiona wyprodukowane metodami ekologicznymi. Aktualnie można zakupić ekologiczne nasiona 100 gatunków roślin uprawnych, w tym 39 gatunków warzyw, takich jak: bób, brokuł, burak ćwikłowy, cebula, dynia zwyczajna, fasola zwykła, groch siewny, kalafior, kalarepa, kapusta biała, koper włoski, marchew, ogórek, papryka, pietruszka, por, rzodkiewka, sałata, szpinak. Rejestr certyfikowanego materiału siewnego powadzi Główny Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa.

Materiał siewny wytwarzany metodami ekologicznymi podlega tym samym wymogom jak konwencjonalny i musi spełniać wszystkie kryteria zawarte w stosowanych przepisach. Dotyczą one m.in. czystości, zdrowotności oraz siły kiełkowania nasion.

Zaletą nasion pozyskanych z certyfikowanych plantacji jest pochodzenie z upraw nietraktowanych chemicznymi ś.o.r. oraz sztucznymi nawozami. Technologia uprawy nasiennej kontrolowana jest przez jednostki certyfikujące na każdym etapie cyklu i potwierdzona stosownym atestem. Certyfikowany materiał siewny (ekoodmiany) jest odpowiednio oznaczony i dotyczy odmian roślin specjalnie wyhodowanych dla potrzeb upraw ekologicznych lub przystosowanych do lokalnych warunków siedliskowych.

Zaleca się, aby nasion ekologicznych przed siewem nie zaprawiać środkami chemicznymi. Jeżeli nasiona nie są zaprawione przez producenta ziołowymi preparatami, to w celu zabezpieczenia ich przed patogenami glebowymi powodującymi zgorzel siewek, moczymy je w 5-10% wyciągu z czosnku.

Oprac. Aleksandra Szymańska

Nowe odmiany traw na grunty orne / Elżbieta Stuczyńska

(Farmer  2017 nr 11, s. 56-58)

Według danych GUS w 2016 roku w Polsce powierzchnia łąk i pastwisk wynosiła około 3,1 mln ha. Krajowy rejestr (KR) odmian wiechlinowatych (traw) pod koniec ubiegłego roku zawierał 228 (132 krajowe i 96 zagranicznych) odmian w 15 gatunkach.

Festulolium wykazuje właściwości pośrednie pomiędzy kostrzewą łąkową/trzcinową a życicą wielkokwiatową/trwałą. Charakteryzuje się bardzo dobrą wartością pokarmową, dużym plonem suchej masy, odpornością na suszę i dobrą zimotrwałością. Zawiera dużo cukrów i łatwo się zakisza. Dobrze znosi intensywne użytkowanie. W ciągu sezonu wegetacyjnego można uzyskać nawet 4 pokosy. Festulolium jest mieszańcem o dużych wymaganiach termicznych. Aktualnie w Krajowym Rejestrze jest pięć odmian, w tym dwie zarejestrowane w 2017 roku :

Hostyn – odmiana pastewna, o średniowczesnym terminie kłoszenia się roślin. Daje duże plony suchej masy. Cechuje się korzystnym rozkładem plonowania w okresie wegetacji. Rośliny są odporne na wyleganie. W pierwszym roku użytkowania łączny plon energii paszy (z czterech pokosów) wynosi ponad 15 tys. jednostek paszowych (JP z ha).

Mahulena - odmiana pastewna, o bardzo wczesnym terminie kłoszenia się roślin, bardzo plenna. Plon energii paszy uzyskany łącznie z czterech pokosów przekracza 16 tys. jednostek paszowych z ha. Cechuje się korzystnym rozkładem plonowania w okresie wegetacji. Rośliny bardzo dobrze odrastają po zbiorze.

Życica wielokwiatowa jest wysoką trawą, szybko odrastającą po wykoszeniu. Najlepiej plonuje na glebach średnio wilgotnych, w dobrej strukturze, zasobnych w składniki pokarmowe. Daje wysokie plony pełnowartościowej paszy o dużej zawartości cukrów i bardzo dobrej strawności. Jest to trawa typowo kośna, nie lubi wypasania przez zwierzęta. Jest wrażliwa na suche, mroźne zimy. Odmiany życicy wielokwiatowej są polecane szczególnie do uprawy w siewie czystym, w płodozmianie polowym. W KR znajduje się 13 odmian. Wśród nowości wymienia się:

Uranię – odmiana pastewna, o późnym terminie kłoszenia się roślin, bardzo plenna, szczególnie w pierwszym pokosie. Uzyskany plon energii paszy łącznie z czterech pokosów w pierwszym roku użytkowania przekracza 21,6 JP/ha. Bardzo dobry rozkład plonowania w całym okresie wegetacji. Rośliny wykazują odporność na wyleganie.

Życica trwała cechuje się wysoką produktywnością i bardzo dobrą wartością pokarmową, zawiera dużo cukrów i ma wysoką strawność. Szybko odrasta po zbiorze kolejnych pokosów i po wypasie. Rozpiętość terminu kłoszenia się roślin między odmianami najwcześniejszymi i najpóźniejszymi wynosi około 5 tygodni. Życica trwała nadaje się do zastosowania na trwałych i przemiennych użytkach zielonych, na glebach średnio zwięzłych, zasobnych w próchnicę, w rejonach o większej ilości opadów. Aktualnie w KR znajdują się 74 odmiany. W 2017 roku zarejestrowano odmianę Garbor.

Garbor – odmiana pastewna, o średniopóźnym terminie kłoszenia się roślin. Daje duże plony suchej masy w dwóch latach użytkowania. Uzyskany plon energii paszy łącznie z czterech pokosów w pierwszym roku użytkowania przekracza 14 tys. JP/ha. Odmianę cechuje dobra zimnotrwałość oraz rozkład plonowania w całym okresie wegetacyjnym.

Oprac. Joanna Radziewicz

Nasiona soi na otoczce / Katarzyna Szulc

(Agrotechnika 2017 nr 11, s. 62-64)

Soja cieszy się coraz większym zainteresowaniem polskich rolników. Do siewu w warunkach naszego kraju wykorzystuje się odmiany, których wymagania względem sumy dziennych temperatur nie przekraczają 220C o okresie wegetacji do 140 dni. Do prawidłowego i szybkiego początkowego wzrostu rośliny potrzebują ciepłego podłoża. Soja musi być wysiana we właściwym terminie, aby zdążyła dojrzeć. Jednak zmienne warunki pogodowe w Polsce nie zawsze sprzyjają jej prawidłowemu wzrostowi i rozwojowi.

Formą ochrony przed negatywnymi skutkami pogodowymi może być otoczkowanie. Za opracowanie otoczki polimerowej odpowiedzialny jest Instytut Biopolimerów i Włókien Chemicznych w Łodzi. W projekcie uczestniczą także Katedra Produkcji Rolniczej Wydziału Biologiczno-Rolniczego Uniwersytetu Rzeszowskiego, Innowacyjno-Naukowe Centrum Badań Rolniczych Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach oraz Naukowo-Badawcze Centrum Rozwoju Soi AgeSoya sp. z o.o., z której będą pochodzić nasiona.

Otoczkę mają tworzyć kompozyty z surowców odnawialnych. Do jej wykonania użyte będą odpowiednio dobrane polimery z grupy polisacharydów, odznaczające się wysoką bioaktywnością i posiadające kwalifikacje jako materiał siewny. Otoczka będzie wzmocniona w oparciu o opracowaną nowoczesną technologię łączącą procesy biotechnologiczne i mechaniczne. Zbadana zostanie również możliwość wykorzystania naturalnych produktów ubocznych pochodzących z przetwórstwa roślin jako źródeł składników mineralnych i witamin w kompozycie.

Przed wprowadzeniem na rynek otoczki zostaną poddane szczegółowym analizom i ocenie skuteczności środowiskowej. Efektów w postaci gotowego materiału siewnego można się spodziewać za około 4 lata.

Oprac. Joanna Radziewicz 

Pigwa

(Mój Piękny Ogród 2017 nr 11, s. 53-54)

Pigwa pospolita ma dwie podstawowe formy. Pigwa jabłkowa Cydonia oblonga maliformis rodzi okrągłe owoce, natomiast gruszkowa Cydonia oblonga piriformis,  - podłużne. Odmiany jabłkowe są bardziej odporne na mróz, szczególnie odmiana ‘Konstantinopeler’.

Galaretki i konfitury wielu odmian są barwy różowoczerwonej. Jasny sok dają niektóre pigwy, jak ‘Lescovac’, albo przetwarzane przemysłowo owoce bez dostępu powietrza. Pigwy cechuje bogaty skład witaminowo-mineralny. Zawierają duże ilości pektyn, które pomagają usuwać metale ciężkie z organizmu.

W przypadku nasadzeń przydomowych warto wybrać pigwę wysokopienną. Należy ją prześwietlać, wykonując mocne cięcie raz do roku. Młode rośliny można sadzić późną jesienią tylko w okolicach o łagodnym klimacie. Rośliny dobrze rozwijają się w glebie lekko kwaśnej, dobrze przewietrzanej. Duża zwartość wapnia ułatwia im przyswajanie składników mineralnych, m.in. manganu i magnezu. Objawem niedoborów są żółknące liści. Większość odmian można przechowywać przez 2-4 tygodnie w temperaturze 1-30C.

Wśród wartościowych odmian można wymienić: ‘Champion’ (pigwa gruszkowa), ‘Cydora’ (pigwa gruszkowa), ‘Muskatnaja’ (pigwa jabłkowa), ‘Krymska’ (pigwa jabłkowa) i ‘Limon Ayvasi’ (pigwa jabłkowa).

Oprac. Joanna Radziewicz 

Trytoma / Agnieszka Tomczyk

(Działkowiec 2017 nr 11, s. 6-7)

Trytoma groniasta (Kniphofia uvaria) to bylina kłączowa o mięsistych korzeniach i długich, wąskich, skórzastych liściach. Wystające z rozety kwiatostany osiągają 100-150 cm wysokości i są zebrane w kłosowate grona. Zakwitają stopniowo od dołu do góry. Początkowo ich barwa jest intensywnie czerwona, ale wraz z rozwojem zmienia się.  Najczęściej w dolnej części pojawiają się jaśniejsze kwiaty, natomiast w górnej ich kolor jest ciemniejszy. Trytoma kwitnie przez całe lato, aż do jesieni – przeważnie od czerwca do października.

Bylina ta wymaga stanowiska ciepłego, słonecznego i zacisznego, osłoniętego od wiatru. Gleba powinna być przepuszczalna, i zasobna w składniki pokarmowe. Rośliny wymagają dość dużej wilgotności w okresie letnim, i ograniczonej w okresie zimowym, by nadmiar wody nie doprowadził do przemarznięcia bryły korzeniowej.

Trytoma groniasta nie jest w pełni odporna na mróz, dlatego w okresie zimowym wymaga okrycia. Do ściółkowania nadają się suche liście, gałązki drzew iglastych i kora. Nie sprawdzają się natomiast ziemia i torf, ponieważ gromadzą wodę, co może spowodować gnicie rośliny. W zimniejszych rejonach naszego kraju bryły korzeniowe można na okres zimy wykopać z ziemi i przechowywać w pomieszczeniu, gdzie temperatura nie spada poniżej 00C.

Wśród polecanych odmian można wymienić: ‘Royal Standard’, ‘Papaya Popsicle’, ‘Pineapple Popsicle, ‘Little Maid’, ‘Vanilla’, ‘Ice Queen’, ‘Citrina’, ‘Poco Yellow’, ‘Nancy Red’, ‘Bees’s Sunset’, ‘Nobilis’, ‘Flamenco’.

Oprac. Joanna Radziewicz 

Suchodrzew: ważne zapylanie / Monika Bieniasz

(Truskawka, Malina, Jagody 2017 nr 11/12, s. 28-29)

Na podstawie doświadczeń przeprowadzonych na plantacji suchodrzewu jadalnego w południowej części Polski obejmujących 40 odmian tego gatunku wyodrębniono trzy grupy o podobnych, zachodzących na siebie, terminach pełni kwitnienia:

  • Najwcześniejsze ‘Fialka’, ‘Docz’,Vielikana’, ‘Uspiech’, ‘Nimfa’, ‘Leningradskij Vielikan’, ‘Wołszebnica’, ‘Siniczka’, ‘Morena’, ‘Sachinyj’, ‘Sinigłazka’, ‘Czelabinka’
  • Średnio-wczesne ‘Amphora’, ‘Altair’, ‘Sniegir’, ‘Fortuna’, ‘Valchova’, ‘Bakczarskij Vielikan’, ‘Gordost’, ‘Bakczara’, ‘Berry Smart Blure’, ‘Souvenir’, ‘Zwiezdoczka’, ‘Atut’, ‘Tomiczka’, ‘Sołoviej’, ‘Czulimska’, ‘Moskowskaja’, ‘Indigo Treat’, ‘Omega’
  • Najpóźniejsze ‘Indigo Gem’, ‘Izbranica’, ‘Borelis’, ‘Bakczarskaja’, ‘Jubilejnaja’, ‘Wojtek’, ‘Soska’, ‘Duet’.

Do wybranych odmian wykonano pomiary biometryczne kwiatów. Odmiany ‘Leningradskij Vielikan’, ‘Morena’, ‘Indigo Gem’ mają najdłuższą koronę, natomiast najkrótszą koroną cechują się odmiany ‘Bakczarskij Vielikan’, ‘Jugana’,  i ‘Docz’ Vielikana’. Najszerszą koronę posiadają odmiany ‘Tundra’ i ‘Altair’, a najwęższą – ‘Indigo Gem’, ‘Leningradskij Vielikan’, ‘Jugana’ i ‘Docz’ Vielikana’.

Dla roślin owadopylnych najważniejsze jest, aby pojawiły się wektory przenoszenia pyłku. Większość odmian suchodrzewu to rośliny obcopylne, które wymagają zapylenia krzyżowego. W tym celu warto posadzić 2 lub 3 odmiany, których kwitnienie przypada w podobnym czasie. Dodatkowo zapylenie wspomagają owady zapylające, przy czym pszczoła miodna spędza w kwiecie suchodrzewu więcej czasu, a trzmiel odwiedza je częściej.

Oprac. Joanna Radziewicz

Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to Twitter

Środowisko naturalne

Naturalni sprzymierzeńcy / Magdalena Szulc

(Warzywa i Owoce Miękkie 2017 nr 11, s. 58-59)

W przypadku warzyw duże znaczenie w ochronie biologicznej ma kruszynek zmienny, atakujący jaja bielinka kapustnika i rzepika, pachówki strąkóweczki, piętnówki kapustnicy i wiele innych.

Częstym problemem plantatorów są mszyce. Ich naturalnym wrogiem jest złotook. W Polsce występuje około 20 gatunków. Drapieżcami są larwy złotooka, które atakują przede wszystkim mszyce przędziorki i miodówki. Preferują też inne gatunki owadów o miękkim ciele, jak gąsienice motyli, i jaja stawonogów.

Równie ważne w walce z mszycami są biedronkowate. Larwy tych chrząszczy zjadają przeciętnie od 100 do 2000 mszyc, natomiast dorosłe osobniki od 30 do 250 szkodników. Biedronki atakują głównie mszyce, przędziorki, czerwce i miodówki. Najbardziej wykorzystywanymi w uprawach ogrodniczych gatunkami są biedronka siedmiokropka, dwukropka i wrzeciążka.

W uprawach jagodowych szczególne znaczenie mają drapieżne muchówki bzygowatych. Jedna larwa potrafi zniszczyć kolonię mszyc liczącą 900 osobników.

Metodyki integrowanej ochrony roślin określają szczegółowo, jakie gatunki owadów pożytecznych są korzystne dla danych upraw:

  • sałata (chrząszcze z rodziny biegaczowatych, kusakowatych i liczne gatunki drapieżnych pająków;
  • cebula (drapieżne pluskiwaki z rodziny dziubałkowatych, tasznikowatych i drapieżne larwy sieciarek, pasożytnicze błonkówki, chrząszcze;
  • kapusta głowiasta i pekińska (pasożytnicze błonkówki, chrząszcze i larwy biedronek, biegacze i trzyszcze, kusaki, omomiłki, larwy bzygowatych i pryszczarkowatych, sieciarki, pluskiwaki różoskrzydłe, skorki;
  • marchew (drapieżne chrząszcze z rodziny biegaczowatych, kusakowatych i liczne gatunki drapieżnych pająków);
  • ogórek (drapieżcę roztocza z rodziny dobroczynkowatych, drapieżne pluskwiaki z rodziny dziubałkowatych i tasznikowatych, pasożytnicze błonkówki, chrząszcze i larwy biedronek, drapieżne larwy scieciarek;
  • pomidor (pasożytnicze błonkówki, chrząszcze, chrząszcze i larwy biedronki, drapieżne larwy scieciarek.;
  • gatunki jagodowe (podejmuje się próby wprowadzania dobroczynka gruszkowca w opaskach filcowych na plantacjach porzeczki, maliny, borówki wysokiej, agrestu i introdukcję roztocza na plantacje truskawek).

Rodziny pszczele i naturalni zapylacze pełnią ważną funkcję w plonowaniu roślin uprawnych. Aktualnie ponad 90 proc. drzew i krzewów zapylanych jest przez pszczoły miodne, a reszta przez trzmiele, pszczoły samotnice i muchówki. Niedobór zapylaczy na poziomie 50 proc., w przypadku truskawki, redukuje plon o 20 proc. W przypadku żurawiny tylko częściowe zapewnienie zapylaczy obniża plon o 30 proc., a całkowity ich brak nawet do 100 proc.

Oprac. Joanna Radziewicz

Chrząszcz w świerczynie / Bogumiła Grabowska

(Eko i My 2017 nr 10, s. 26-27)

Jedni twierdzą, że kornik drukarz to stały, ważny element ekosystemu leśnego, który w naturalny sposób wzbogaca różnorodność biologiczną, inni natomiast uważają go za największego szkodnika polskich lasów. Prawda leży pośrodku.

Drukarz pełni funkcję selektora – eliminując osłabione i chore drzewa, „oczyszcza” las. Mimo to gatunek ten znajduje się na samym szczycie listy owadzich szkodników lasu.  Ma bowiem zdolność do zabijania żywych, zdrowych drzew. Największym zagrożeniem ze strony kornika jest jego naturalna łatwość do masowego pojawiania się, czyli gradacji.

Wraz z wzrostem liczebności zmienia się rola tego gatunku w ekosystemie – ze szkodnika wtórnego staje się agresywnym i uciążliwym szkodnikiem pierwotnym. Rozwój gradacji prowadzi do wielkoobszarowego zamierania drzewostanów. W dłuższej perspektywie  śmierć setek tysięcy drzew może powodować głębokie zmiany środowiska, pociągające za sobą zasadnicze przekształcenie warunków życia dla wielu organizmów związanych z żywymi świerkami.

Leśnicy i przyrodnicy od lat zmagają się z gradacjami korników. Najtrudniejszy bój o zachowanie lasów stoczyli w latach 2006-2010, w Beskidach. Do katastrofalnego rozwoju populacji kornika doszło tam na skutek rekordowo ciepłych i suchych sezonów letnich oraz błędów hodowlanych poprzedników – lata temu w miejsce lasów mieszanych wprowadzono lite świerczyny.

Owad nie wybiera – atakuje drzewostany także na terenach chronionych, z jego plagą zmierzyć się musieli pracownicy parków narodowych: Wigierskiego, Babiogórskiego, Gorczańskiego i Tatrzańskiego. Teraz owad zaatakował Puszczę Białowieską i zrobił to w skali niespotykanej od lat 20. XX w. Niestety, nie ma skutecznego sposobu wyeliminowania kornika w puszczy.

Oprac. Aleksandra Szymańska

Poznaj kornika drukarza

(Eko i My 2017 nr 10, s. 28-29)

Kornik drukarz preferuje świerki na obrzeżach, świerki w lukach, lasy o złym stanie sanitarnym, drzewa starsze (powyżej 50 lat), grubsze, z korą. Zasiedla drzewa osłabione przez: hubę korzeni, owady liściożerne świerka uszkadzające igły, suszę i silny wiatr, okiść, pożar, emisje przemysłowe. Zasiedla też wywroty, drzewa ścięte i nieokorowane, złomy oraz pozostałości pozrębowe.

Wystarczy 5000 owadów, żeby zabić drzewo. W zrównoważonym i stabilnym drzewostanie kornik prowadzi do powstania gniazd kornikowych. Na 1 mb około stuletniego drzewa może być 50 żerów. Na całym dwudziestometrowym świerku może być nawet 1000 żerowisk  i 100 000 chrząszczy.

W okresie gradacji (wzrost liczebności gatunku) kornik drukarz staje się szkodnikiem pierwotnym – atakuje także zdrowe i nieosłabione drzewa. Gradacja wybucha, gdy w środowisku występują osłabione wiatrem i suszą drzewostany; suche i gorące lata; duży udział starszych świerków; zaniedbania hodowlano-gospodarcze; drzewa rosnące na niewielkim siedlisku; zagęszczenie chodników macierzystych 36 sztuk na 0,1 m kw. Największe gradacje występują w Białowieży, Beskidzie Śląskim, Beskidzie Żywieckim i w Tatrach.

Drzewo zaatakowane przez kornika: próbuje się bronić i zalewać go żywicą; pokryte jest wyrzucanymi z drążonych korytarzy brunatnymi trocinami; ma jasnozielone, żółknące, a na końcu czerwieniejące i przerzedzające się igły; ostukiwane jest przez dzięcioły, które żywią się larwami kornika; ma obitą, odpadającą korę.

Oprac. Aleksandra Szymańska

Moc ukryta w olejkach / Magdalena Szulc

(Warzywa i Owoce Miękkie 2017 nr 11, s. 60-61)

W ochronie roślin olejki eteryczne są znane z toksycznego działania w stosunku do stadiów rozwojowych szkodników. Badania potwierdziły, że można je stosować jako naturalne herbicydy lub fungicydy. Od niedawna trwają prace nad ich wykorzystaniem do ochrony upraw przed chwastami. Ponadto środki zawierające olejki eteryczne wykorzystuje się jako naturalne stymulatory wzrostu roślin oraz wpływające na poprawę ich wyglądu i zdrowotności.

Na rynku dostępne są dwa preparaty:

  • Biox-M – środek zarejestrowany w 2017 roku, zawierający ekstrakt olejowy z mięty zielonej. Należy do grupy regulatorów wzrostu w formie płynu i jest przeznaczony dla uprawy ziemniaka w celu hamowania kiełkowania bulw podczas przechowywania.
  • Spruzit Spray na szkodniki AL – środek zawierający pyretryny oraz olej rzepakowy, przeznaczony do zwalczania mszyc i przędziorków w różach w gruncie i pod osłonami.

Środki oparte na naturalnych składnikach są bezpieczne dla ludzi i środowiska naturalnego.

Nie podlegają okresowi karencji, a okres prewencji jest bardzo krótki. Stanowią bardzo dobre uzupełnienie programu ochrony roślin.

Oprac. Joanna Radziewicz

Wydra morska – czy uda się ją jeszcze uratować? / Piotr Skubała

(Aura 2017 nr 10, s. 22-23)

Wydra morska (Enhydra lutris)  należy do rodziny łasicowatych i jest typowym reprezentantem gatunku kluczowego. Jej obecność decyduje o tym, czy lasy wodorostów w  wodach okalających np. Alaskę mogłyby istnieć. Wydry żywią się różnego rodzaju bezkręgowcami, żyjącymi w lasach wodorostów, w tym jeżowcami – głównymi roślinożercami zjadającymi brunatnice. Zmniejszenie się populacji wydr wpływa na zwiększenie się ilości jeżówców, co z kolei przekłada się na wzrost ich presji na wodorosty.

Lasy wodorostów tworzą jeden z najbardziej produktywnych ekosystemów na Ziemi i są zamieszkiwane przez zróżnicowane zespoły organizmów. Pochłaniają znaczące ilości CO2 z atmosfery. Wydry morskie mogą zatem przyczynić się do złagodzenia skutków zmian klimatycznych dzięki ich kaskadowym wpływom troficznym.

Dawniej wydra morska zamieszkiwała wody Oceanu Spokojnego i Morza Beringa. Obecnie występuje na Wyspach Kurylskich, Aleutach i na wyspach południowo-zachodniej Kanady. Należy do gatunków zagrożonych. IUCN wśród podstawowych zagrożeń wymienia: zanieczyszczenie ropą, naturalnego wroga, jakim jest orka, kłusownictwo i zagrożenia stwarzane przez tradycyjne rybołówstwo.

Oprac. Joanna Radziewicz

Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to Twitter

Rolniczy świat

Rolniczy świat - dane

(Top Agrar Polska 2017 nr 10, s. 22)

  • Powierzchnia upraw w Polsce w 2016 r. wynosiła 11 mln ha, w tym: 76,6% zboża; 10,4% uprawy pastewne; 10,3% uprawy przemysłowe; 2,9% ziemniaki; 2,8% strączkowe; 3,1% pozostałe uprawy.
  • 1,4 mld ludzi na świecie pracuje w rolnictwie. Co setny mieszkaniec Polski pracuje w sektorze związanym z leśnictwem i przetwórstwem drewna. W 2010 r. na jednego mieszkańca przypadł 1m3 drewna, to o 0,6 m3 więcej niż w 1990 r.
  • 1,3 mld ton jedzenia rocznie wyrzuca się na świecie. Stanowi to 33% produkowanej żywności. Z polskiego talerza najczęściej nie zjadamy pieczywa, owoców, wędlin i warzyw.
  • Śmieci rozkładają się w różnym czasie: 500 lat opony; 400 lat niektóre rodzaje plastiku; 350 lat puszki aluminiowe; 100 lat puszki po konserwach; 5 lat karton po mleku, drewno sosnowe; 6-12 miesięcy obornik; 2 miesiące ogryzek jabłka; 3 tygodnie skórka banana.
  • 1,5 mln próbek roślin jadalnych, z których każda zawiera około 500 nasion. Tyle przechowywanych jest w Globalnym Banku Nasion na wyspie Spitsbergen. Został on stworzony na wypadek konieczności odtworzenia produkcji roślinnej w razie globalnej katastrofy.
  • Wpływy z opłat za korzystanie ze środowiska (2016 r.): 597 mln zł – ochrona powietrza atmosferycznego; 431 mln zł – gospodarka odpadami; 267 mln zł – odprowadzenie ścieków; 220 mln zł – pobór wód; 34,8 mln zł – emisja CO2.

Oprac. Aleksandra Szymańska

Uwaga na podróbki / Andrzej Siennicki

(Wieś Kujawsko-Pomorska 2017 nr 11, s. 5)

Środki ochrony roślin produkowane przez profesjonalnych wytwórców mają wysoką jakość i prawidłowo stosowane zapewniają uzyskanie oczekiwanych efektów. Jednak w ostatnich latach, ze względu na wysokie ceny ś.o.r., pojawiły się na rynku podróbki tych produktów. Obecnie około 15% środków znajdujących się na naszym rynku to podrobione środki ochrony roślin. Należy jednak pamiętać, że obrót, nabywanie i stosowanie podróbek jest zabronione i zagrożone odpowiedzialnością karną. Nieoryginalne ś.o.r. to preparaty niewiadomego pochodzenia, które mogą zawierać nieznane substancje aktywne. Ich stosowanie zagraża zdrowiu osób wykonujących zabiegi, bezpieczeństwu produkcji żywności oraz środowisku naturalnemu.

Produkty nieoryginalne mogą zniszczyć uprawę, skazić glebę lub doprowadzić do nagromadzenia w plonie nieznanych substancji. Przekroczenie poziomów pozostałości ś.o.r. stanowi naruszenie zasad wzajemnej zgodności, co w konsekwencji oznacza utratę dopłat bezpośrednich.

Oto kilka zasad, które pozwolą nam uchronić się przed podróbkami:

  • Ś.o.r. kupować tylko w certyfikowanych punktach sprzedaży.
  • Sprawdzić, czy opakowanie ma trwale przytwierdzoną czytelną etykietę w języku polskim.
  • Sprawdzić zamknięcie opakowania.
  • Przy zakupie żądać faktury.
  • W przypadku natrafienia na wątpliwe produkty niezwłocznie powiadomić Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Roślin i Nasiennictwa.

Oprac. Aleksandra Szymańska

Rynek cukru bez kwot / Małgorzata Tyszka

(Farmer  2017 nr 11, s. 12-13)

Zgodnie z przepisami rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1308/2013 od dnia 1 października 2017 roku przestały obowiązywać kwoty produkcyjne w sektorze cukru. Zniesione zostały także: cena referencyjna cukru, minimalna cena skupu buraka cukrowego i opłaty produkcyjne. Utrzymano natomiast: instrumenty wzmacniające reakcje w łańcuchu marketingowym, kryzysowe instrumenty wsparcia rynku, związaną z produkcją płatność do buraków cukrowych oraz ochronę celną.

Rolnicy obawiają się, że zmiany te mogą przyczynić się do kryzysu na rynku cukru. Ich obawy są związane m.in. ze wzmocnieniem pozycji dominujących producentów oraz brakiem jasnych systemowych regulacji prawnych obligujących do negocjowania warunków cenowych. Zdaniem rolników dla utrzymania stabilności rynku konieczne jest prowadzenie rzetelnych negocjacji z producentami cukru. Ważnym krokiem w tym kierunku jest podpisanie w kwietniu br. Ogólnopolskiego Porozumienia Branżowego, które wzmacnia pozycję negocjacyjną regionalnych związków plantatorów buraka cukrowego. Potrzebna jest też kontynuacja wsparcia dla producentów cukru, by umożliwić uczciwą konkurencję rodzimych producentów z plantatorami na zachodzie Europy, gdzie stosowany jest system płatności na gospodarstwo (SPS).

Krajowa Spółka Cukrowa S.A. przewiduje, że od 1 października 2017 roku produkcja cukru zarówno w Polsce, jak i w całej Europie znacznie się zwiększy. Wstępne szacunki mówią o produkcji krajowej przekraczającej 2,2 mln ton przy konsumpcji około 1,7 mln ton. W UE prognozuje się produkcję przekraczającą 20 mln ton, przy spożyciu na poziomie około 17 mln ton. Światowe ceny cukru na światowym rynku uległy obniżeniu do około 360 dol. za tonę cukru białego.

Zniesienie kwotowania, toczące się negocjacje UE w zakresie liberalizacji handlu z krajami trzecimi oraz koniunktura na rynku światowym, to główne czynniki mające wpływ na rozwój sytuacji na rynku cukru.

Według szacunków IERiGŻ, powierzchnia uprawy buraka cukrowego w tym roku wynosi 226 tys. ha, a przewidywane plony to 650 dt/ha. Zbiory są oceniane na 14,5 mln ton, ale niska zawartość cukru w korzeniach spowoduje, że produkcja cukru może kształtować się na poziomie 2,1 mln ton. Zapotrzebowanie wewnętrzne jest szacowane na 1,75 mln ton. Oznacza to, że nadwyżka będzie musiała być sprzedana poza granice naszego kraju.

Oprac. Joanna Radziewicz

Drobiarstwo w liczbach

(Hodowca Drobiu 2017 nr 9, s. 4-9)

Główny Urząd Statystyczny podał, że w 2016 r. w Polsce wyprodukowano 10 599,6 mln sztuk jaj. Jest to wzrost o 1,2% wobec roku poprzedniego. Jednocześnie nieśność kur zmniejszyła się w skali roku o 1,8% i wyniosła 219 sztuk od sztuki. Najwięcej jaj wyprodukowano w woj. wielkopolskim – 3,8 mld oraz w mazowieckim – 1,9 mld sztuk. W okresie styczeń-lipiec 2017 r.:

  • krajowe zakłady wylęgu drobiu wyprodukowały łącznie 665 mln piskląt kurzych brojler, o 35,9 mln sztuk więcej niż w tym samym okresie roku poprzedniego,
  • wylęgi piskląt indyczych wyniosły ponad 15 984 tys. sztuk. W porównaniu z rokiem poprzednim odnotowano wzrost o 53 tys. sztuk,
  • krajowa produkcja piskląt – kurek nieśnych przeznaczonych do intensywnej produkcji jaj spożywczych wyniosła 21 481 tys. sztuk. Produkcja była wyższa niż w analogicznym okresie 2016 r. o 1766 tys. sztuk,
  • produkcja piskląt ogólnoużytkowych wyniosła 11 877,7 tys. sztuk. Poziom z 2017 r. był niższy od analogicznego okresu 2016 r. o 6,19%,
  • polski eksport piskląt kurzych brojler, do krajów trzecich, wyniósł łącznie 17,4 mln sztuk czyli 2,62% krajowej produkcji w tym okresie (w całym roku 2016 wielkość ta stanowiła 5,25% krajowej produkcji),
  • wylęgi piskląt kaczych wyniosły 6445 tys. sztuk, co w porównaniu z rokiem poprzednim stanowi wzrost o 1873 tys. sztuk,
  • wylęgi piskląt gęsich wyniosły 6259 tys. sztuk i były niższe od poprzedniego roku o ponad 21%.

Oprac. Aleksandra Szymańska

Tajemniczy rynek utylizacji padliny / Anna Kurek

(Top Agrar Polska – wkładka Top Świnie 2017 nr 10, s. 6-9)

W 2016 r. w Polsce padło i zostało zutylizowanych prawie 2 mln sztuk bydła i świń. Padłe zwierzęta są nieodłączną częścią hodowli, okazuje się, że mają one drugie życie. Wachlarz produktów powstających z padliny jest duży, a metod jej przetwarzania dużo więcej - to zawansowane technologie w nowoczesnych zakładach, od sterylizacji ciśnieniowej, przez procesy hydrolizy, po produkcję biogazu czy biodiesla. Padłe zwierzęta są spalane i powstaje z nich mączka mięsno-kostna, która trafia do dalszego spalania, następnie do cementowni i tam służy do utwardzania cementu. Odpowiedniej jakości tłuszcze, po zmieszaniu z ropą, trafiają do baków w postaci biodiesla.

Co ciekawe, również tutaj ważna jest jakość surowców, jak w każdym procesie produkcyjnym. Zakłady utylizacyjne, aby wyprodukować wysokiej jakości tłuszcz potrzebują świeżych odpadów. Odpady z produkcji zwierzęcej dzielą się na 3 kategorie i trafiają do specjalnych zakładów. Są to:

  1. Wyłącznie do usunięcia. Materiał szczególnego ryzyka, zwierzęta domowe, egzotyczne i laboratoryjne. Produkty zwierzęce zawierające substancje zakazane. Do wytwarzania mączki mięsno-kostnej oraz tłuszczu do spalenia, jako paliwo oraz do produkcji leków i kosmetyków.
  2. Nie do spożycia przez zwierzęta. Zwłoki zwierząt gospodarskich. Do wytwarzania mączki mięsno-kostnej i tłuszczu. Do produkcji polepszaczy gleby, na cele techniczne, kosmetyków, leków, paliw.
  3. Nie do spożycia przez ludzi. Uboczne produkty pochodzenia zwierzęcego zdatne do spożycia. Tusze i części zwierząt poddanych ubojowi, skóry, kopyta, pióra, ryby. Wycofane środki spożywcze. Surowce wykorzystywane tak, jak te z kategorii 1. i 2. oraz do produkcji pasz.

Rolnik może zgłaszać padłe zwierzęta, zazwyczaj przez całą dobę, telefoniczne. Firma przyjeżdża, odbiera padłe świnie wraz z odpowiednią dokumentacją. Pokwitowanie odbioru padliny zawiera dane zakładu utylizacyjnego, informacje o właścicielu zwierząt oraz odbieranym „towarze”. Drugim niezbędnym kwitem jest dokument handlowy kategorii 2. (dla świń i koni), w którym poza danymi osobowymi nabywającego, właściciela zwierząt, oraz ewentualnego pośrednika, znajdują się informacje o przeznaczeniu materiału, celu przewozu i metodzie przetwarzania.

Oprac. Aleksandra Szymańska

Greentest – osobisty tester żywności

(Eko i My 2017 nr 9, s. 36-37)

Na rynku pojawiły się testery Greentest i Greentest ECO, urządzenia wielkości smartfona, pokazujące poziom zawartości azotanów w owocach, warzywach , mięsie i rybach, które kupujemy.

Greentest mierzy stężenie różnych soli w produkcie. Na podstawie proporcji, w jakich one występują dla danego warzywa/owocu, wylicza zawartość azotanów w jego miąższu. Wystarczy umieścić sondę w badanym artykule spożywczym, a wynik uzyskamy w ciągu 3 sekund. Pomiary wykonujemy tylko na produktach surowych. Dodatkowo , doskonalsza wersja urządzenia tzw. Greentest ECO posiada wbudowany licznik Geigera-Müllera, który pozwala na mierzenie promieniowania tła dla wszystkich produktów spożywczych.

Przeprowadzono testy obu urządzeń. Wynika z nich, że wiele produktów w polskich sklepach nie jest tak zdrowych jak moglibyśmy sądzić. W niektórych produktach zawartość szkodliwych substancji wahała się od poziomów niewykrywalnych do prawie dwukrotnie przekraczających normy.

Warto wiedzieć, że jest wiele artykułów spożywczych, które mają ogromną skłonność do akumulowania substancji chemicznych, tj. azotany. Są to na przykład: rzodkiewki, szczypiorek, natka, botwinka, koper, kalarepa, ziemniaki, buraki, truskawki czy marchewki, które są przenawożone.

Azotany są niebezpieczne szczególnie dla dzieci, ponieważ wchłaniając się do krwi, łączą się z białkiem, przez co zmniejsza się możliwość przyłączenia i transportowania tlenu po organizmie, co może skutkować jego niedotlenieniem.

Urządzenie posiada w swej pamięci bazę ponad 60 produktów spożywczych. Można nim badać owoce, warzywa, mięso, ryby i owoce morza.

Oprac. Aleksandra Szymańska

Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to Twitter

Produkcja roślinna i zwierzęca

Produkcja pierza i puchu w Polsce / Justyna Sokół

(Hodowca Drobiu 2017 nr 10, s. 44-46)

Polska, pod względem produkcji pierza, jest trzecim największym krajem na świecie (za Rosją i Chinami). Puch gęsi używany jest do produkcji kołder, poduszek, śpiworów czy kurtek. Roczna krajowa produkcja przekracza wartość 50 mln zł, co wynosi mniej niż 5% światowej produkcji. Eksportujemy je głównie do Niemiec, USA, Japonii, Szwajcarii czy Tajlandii.

Polskie pierze, w przeciwieństwie do chińskiego i rosyjskiego, charakteryzuje czysty biały kolor, co wskazuje że pochodzi on od zdrowych i prawidłowo żywionych ptaków. Ceny polskiego produktu na międzynarodowych giełdach potrafią być dwukrotnie większe od wschodniego.

Do produkcji pierza można użyć gęsi pospolitych, szarych i białych. W sezonie, z jednej białej gęsi można osiągnąć prawie 400 g pierza, co jest dwukrotnie więcej niż z gęsi szarej.

W polskim klimacie, który jest wilgotny i występują w nim chłodne dni, gęsi pokrywają się gęstym pierzem, które jest sprężyste i ma strukturę potarganych włosków o wysokich walorach cieplnych i parametrach termoizolacyjnych. Powoduje to lepsze zatrzymywanie ciepła i lekką wagę, w porównaniu do wyrobów syntetycznych. Aby wyprodukować dobrej jakości pierze ważna jest dobra kondycja ptaków oraz należyte dbanie o ich dietę i warunki utrzymania.

Oprac. Aleksandra Szymańska

Światowy bilans pszenicy – wzrost produkcji i rekordowe zapasy / Mirosaw Marciniak

(Przegląd Zbożowo-Młynarski 2017 nr 5, s. 4-5)

Światowe zbiory pszenicy w 2017 roku wyniosły około 728 mln ton, co przyczyniło się do wzrostu globalnych zapasów końcowych do poziomu 227,9 mln ton. W ujęciu regionalnym, największy wzrost zbiorów należy odnotować w Rosji. Oscylują one w granicach 82-83 mln ton, co oznacza wzrost  o 10-11 mln w stosunku do poprzedniego roku. Analitycy zakładają, że łączny eksport pszenicy w 2017 roku wyniesie około 32-33 mln ton, przy stanie zapasów końcowych na poziomie 17,3 mln ton.    

Zakończone zbiory pszenicy w UE okazały się wyższe niż zakładano. Ich wielkość została oszacowana na 142,3 mln ton, co oznacza wzrost o 8,2 mln. Rekordowe zbiory zanotowano we Francji (wzrost o 10 mln ton), przy znaczącej poprawie jakości. W przypadku globalnych producentów pszenicy jakościowej w UE, jak Polska i Niemcy potwierdzono znaczący wzrost udziału pszenicy paszowej. Niekorzystna relacja kursu EUR/USD wpłynęła na pogorszenie konkurencyjności unijnej pszenicy w eksporcie, który w pierwszych 2 miesiącach od rozpoczęcia sezonu (w przypadku pszenicy miękkiej) był o 42 proc. niższy niż w roku poprzednim.

W skali kraju udział pszenicy paszowej w tym roku prawdopodobnie wyniesie 27 proc. (3,1 mln ton), natomiast udział pszenicy konsumpcyjnej z zawartością białka 12,5 proc – 42 proc. ( ok. 5 mln ton), przy łącznej prognozowanej produkcji na poziomie 11,65 mln ton.

Ograniczony eksport tego zboża jest związany z sytuacją na rynkach globalnych (presja ze strony Rosji), a także niekorzystnym kursem złotego. Obecny ekwiwalent (dane na dzień 22 września) to 660-665 PLN za 12,5 proc. białka z dostawą do portów, tj. poniżej cen oferowanych przez młyny w Polsce centralnej i północnej. Zakładając, że eksport pszenicy zostanie ograniczony do 3 mln , bieżący sezon zakończy się zapasami na poziomie aż 1,7 mln ton, co pokrywa 3,5 miesięczne zapotrzebowanie krajowego przemysłu.

Oprac. Joanna Radziewicz

Produkcja agrestu: czy może się opłacać? / Dorota Łabanowska-Bury

(Truskawka, Malina, Jagody 2017 nr 11/12, s. 33)

Agrest to jeden z niewielu gatunków krzewów owocowych, którego światowa produkcja od ponad dwudziestu lat spada.

Największym producentem agrestu są Niemcy i Polska. Na skalę towarową uprawia się go również w Czechach, na Węgrzech i w Austrii.

Rynek agrestu, zarówno z przeznaczeniem do przetwórstwa, jak i owoców deserowych w naszym kraju i innych krajach europejskich, jest płytki. Owoce zbierane mechanicznie odznaczają się niską jakością. Obecnie rośnie popyt na odmiany deserowe, które należy zbierać ręcznie, w pełni dojrzałe, by były atrakcyjne dla konsumentów.

Malejące powierzchnia plantacji i wolumen produkcji wynikają przede wszystkim z braku pewności cenowej warunkującej opłacalność. W 2016 roku cena skupu wynosiła 0,75-1 zł/kg.

Agrest jest rośliną trudną w uprawie, ze względu na konieczność ochrony krzewów przed chorobami, a zwłaszcza amerykańskim mączniakiem agrestu. Z uwagi na bardzo ograniczony rynek gatunek nie ma większego znaczenia gospodarczego.

Średnie koszty produkcji na plantacjach towarowych z przeznaczeniem owoców do przetwórstwa przy plonie 8-10 ton z hektara i zbiorze mechanicznym, kształtują się na poziomie 2,46 do 2,64 zł/kg. W celu uzyskania minimalnego dochodu cena skupu nie może być mniejsza niż 2,65 zł/kg.

Produkcja z przeznaczeniem na rynek  owoców deserowych, ze względu na ręczny zbiór, jest jeszcze bardziej kosztowna. Stąd minimalna cena warunkująca opłacalność produkcji powinna wynosić co najmniej 4 zł/kg.

Prognozy producentów przewidują dalsze obniżenie wielkości krajowej produkcji tych owoców.

Oprac. Joanna Radziewicz

Ocena stanu produkcji oraz ceny żywca rzeźnego w Polsce w 2017 roku / Robert Mroczek

(Gospodarka Mięsna 2017 nr 10, s. 24-26)

Mimo trudnej sytuacji na rynku wieprzowiny, związanej z występowaniem w naszym kraju ognisk wirusa afrykańskiego pomoru świń, produkcja mięsa wieprzowego w 2016 roku zwiększyła się o 2,3 proc. i wyniosła 1879 tys. ton w porównaniu z 2015 rokiem. Prognozy IERiGŻ wskazują  na dalszy wzrost produkcji o około 4 proc. do poziomu 1963 tys. ton.

Poprawiły się również wyniki w handlu zagranicznym mięsem wieprzowym. Według szacunków, w pierwszych pięciu miesiącach 2017 roku sprzedaliśmy za granicę 302,9 tys. ton wieprzowiny, importując w tym okresie 350 tys. ton.

Wstępne dane GUS z marca 2017 roku wskazują, że pogłowie trzody chlewnej w naszym kraju zwiększyło się o 7,6 proc. – do 11,3 mln sztuk w porównaniu z analogicznym okresem 2016 roku.

Przeciętna cena skupu żywca wieprzowego w I połowie 2017 roku wyniosła 5,20 zł/kg i była o 21 proc. wyższa niż w porównywalnym okresie ubiegłego roku. Szybszy wzrost cen tego surowca niż zbóż paszowych i pasz przemysłowych w ostatnich kilkunastu miesiącach, spowodował poprawę relacji cen żywca wieprzowego do cen pasz, a tym samym opłacalności produkcji trzody chlewnej.

Prognozowana przez IERiGŻ produkcja mięsa wołowego w 2017 roku wyniesie około 495 tys. ton i będzie o około 1,0 proc. większa niż w 2016 roku. W I półroczu 2017 roku cena żywca wołowego kształtowała się na poziomie około 6,23 zł/kg i była o prawie 5 proc. wyższa niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Spożycie mięsa wołowego w Polsce wciąż utrzymuje się ma bardzo niskim poziomie – około 2,0 kg/osobę rocznie. Ponad 80 proc. produkcji tego surowca trafia na rynki zagraniczne (głównie do UE). Od lat, w handlu zagranicznym mięsem wołowym nasz kraj ma dodatnie saldo. W 2016 roku wyniosło ono w ujęciu ilościowym około 360 tys. ton w wbc, a w ujęciu wartościowym około 1,2 mld euro.

Z danych GUS wynika, że w grudniu 2016 roku pogłowie bydła liczyło 5985,1 tys. sztuk, wykazując wzrost w skali roku o 3,9 proc. Wzrosło zainteresowanie rolników hodowlą bydła mięsnego. Potwierdzeniem tego zjawiska jest też malejący eksport cieląt (ok. 60 tys. szt.) i bydła (ok. 40 tys. szt.). Do kraju sprowadziliśmy około 180 tys. sztuk (cieląt i bydła).

Według prognoz ARR ceny skupu bydła rzeźnego ogółem (bez cieląt) na koniec 2017 roku będą wynosić 6,20-6,60 zł/kg, a młodego bydła rzeźnego – 6,40-6,80 zł/kg.

Produkcja mięsa drobiowego w Polsce kontynuuje tendencję wzrostową. W 2016 roku wyniosła w wbc 2241 tys. ton i była o 12 proc. większa niż w 2015 roku. Przewiduje się, że w tym roku produkcja ma być jeszcze większa i osiągnie poziom około 2387 tys. ton w wbc.

Na wzrost produkcji mięsa drobiowego mają eksport ( ok. 1,2 mln ton w 2017 roku)  i popyt wewnętrzny. W I połowie br. średnia cena skupu brojlerów kurzych wyniosła 3,27 zł/kg i była tylko o około 2 proc. niższa niż w analogicznym okresie 2016 roku. W tym czasie ceny pełnoporcjowej mieszanki grower/finisher wzrosły o około 4,9 proc. z 1292 tys. zł/tonę (w I półroczu 2016 roku) do 1307 tys. zł/tonę (w I półroczu 2017 roku), a relacja cen skupu kurcząt brojlerów do pełnoporcjowej mieszanki grower/finisher, dla brojlerów kurzych, nieznacznie się obniżyła do 2,5:1.

Oprac. Joanna Radziewicz

Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to Twitter

Gleby

Ochrona gleby / Małgorzata Powałka

(Bez Pługa 2017 nr 5, s. 42-44)

Każdego roku na świecie wskutek erozji, zasalania, pustynnienia i rozwoju infrastruktury niszczone i degradowane są żyzne gleby. Jednak coraz częściej podkreśla się konieczność ochrony i rekultywacji gleby. Elementem zrównoważonego jej użytkowania jest dobra praktyka rolnicza, obejmująca czynności uprawowe i ochronne. Szczególnie ważne kwestie to zagęszczenia w glebie, erozja i zawartość próchnicy w roli.

W świetle wyników badań potencjał plonowania ok. 47% gleb jest ograniczany przez suszę. W trakcie jej występowania duże znaczenie ma zdolność gleby do magazynowania wody. Pod tym względem korzystniej wypadają gleby zawierające ił pyłowy z uwagi na dużą liczbę porów średnich zatrzymujących wodę. Z kolei w glebach piaszczystych najczęściej występują tylko pory duże, przez które woda szybko przepływa. Gleby ilaste, które cechują się dużą liczbą porów drobnych, też nie są idealne, ponieważ ,,unieruchamiają” wodę, czyniąc ją niedostępną dla roślin.

Niezbyt dobra jakość gleby może być jednak kompensowana przez optymalnie dobrane zabiegi uprawowe, które mogą przyczynić się do zwiększenia zdolności gleby do magazynowania wody. Służy temu także zwiększenie zawartości próchnicy w roli. W wyniku tego rośliny mogą przetrwać dłuższe okresy suszy bez negatywnych skutków. Zaopatrzenie roślin w wodę zależy jednak również od przepuszczalności gleby. Także pod tym względem gleby zawierające ił pylasty wypadają lepiej od gleb piaszczystych. Biorąc pod uwagę te ostatnie, dostarczanie wody do strefy korzeni zostaje szybciej przerwane w przypadku dużego parowania. Parowanie można ograniczyć na kilka sposobów, np. płytka uprawa gleb ciężkich może zatrzymać podsiąkanie wody kapilarami.

Oprac. Aleksandra Szymańska

Biologiczna aktywność gleby – wskaźnik żyzności i urodzajności / Janusz Smagacz

(Bez Pługa 2017 nr 5, s. 19-22)

Gleba jest jednym z ważniejszych elementów środowiska przyrodniczego. To żywy organizm, którego mikroorganizmy są jednymi z najistotniejszych czynników decydujących o żyzności i produktywności biologicznej gleb, a jednocześnie warunkują obieg materii. Organizmy glebowe bytujące w glebie to głównie organizmy roślinne, takie jak: glony i grzyby oraz bakterie, wśród których ważną rolę odgrywają promieniowce oraz korzenie roślin wyższych, które są dla gleby istotnym źródłem materii organicznej. Ich obecność w glebie determinowana jest odpowiednią temperaturą, wilgotnością, zawartością składników odżywczych, strukturą gleby, kwasowością oraz strefą geograficzną.

Technologia uprawy roli ma wpływ na kształtowanie żyzności i zdrowotności gleby. Błędy uprawowe mogą przyczynić się do pogorszenia jej fizycznych, biologicznych oraz chemicznych czynników. Prowadzi się wiele badań, w których porównywana jest bioróżnorodność mikroorganizmów gleby względem technologii uprawy.

Wyniki badań, jakie prowadzono na polach z długoletnim okresem stosowania systemów bezorkowych, wskazują dość często na zwiększenie intensywności życia biologicznego w glebie. Na przykład w warunkach siewu bezpośredniego, z uwagi na brak ingerencji narzędzi uprawowych w układ gleby i stałą obecność resztek roślinnych na jej powierzchni, następuje stymulacja rozwoju dżdżownic oraz pożytecznych stawonogów naziemnych. Dżdżownice reagują na uproszczenia stosowane w uprawie roli przez zwiększenie ich liczebności. Zaobserwowano, że gleba w warunkach siewu bezpośredniego zawierała dwu -, a nawet trzykrotnie większą liczbę i biomasę dżdżownic w obu terminach, tj. jesiennym i wiosennym.

Wykazano, że rodzaj stosowanego nawożenia również znacząco oddziałuje na skład mikroflory glebowej. Nawożenie gnojowicą lub obornikiem stwarzało dobre warunki do rozwoju bakterii, natomiast wieloletnie nawożenie mineralne, szczególnie dużymi dawkami azotu, powodowało silne zakwaszenie gleb i wzmagało rozwój grzybów.

Oprac. Aleksandra Szymańska

Regulacja odczynu gleby na użytkach zielonych / Witold Szczepaniak

(Agrotechnika 2017 nr 11, s. 14-16)

Podstawowym wskaźnikiem optymalnego odczynu gleby jest stabilny wzrost dominującego gatunku w runi łąk lub pastwiska. Zabiegi regulujące odczyn przeprowadza się wówczas, gdy zachodzi kilka następujących zjawisk:

  • wypadanie gatunków typowych dla zbiorowiska,
  • słaby wigor i powolny wzrost runi wiosną,
  • zredukowany system korzeniowy roślin wskaźnikowych, wrażliwych na zbyt niski odczyn gleby,
  • słaba nodulacja korzeni roślin motylkowych,
  • intensywne przebarwienia blaszek liściowych,
  • postępujący spadek plonu, niezależnie od warunków pogodowych,
  • spadek odczynu gleby poniżej wartości optymalnej dla produktywności siedliska.

W przypadku gleby ekstremalnie kwaśnej (<4,1) głównym celem wapnowania jest przywrócenie jej podstawowych funkcji w wyniku neutralizacji toksycznych form glinu i manganu, a także poprawa struktury. Zalecane dawki wapna są duże.

W przypadku gleby bardzo kwaśnej (4,1-5,0) podstawowym czynnikiem ograniczającym wzrost roślin jest duża koncentracja toksycznego glinu i manganu. Ujawniają się też niedobory molibdenu, wapnia i magnezu. Zalecenia dawka wapnia powinna podnieść odczyn gleby do poziomu co najmniej 5,5, eliminując toksyczność glinu.

W przypadku gleby kwaśnej (5,1-5,8) toksyczność glinu kształtuje się na poziomie tolerowanym przez niektóre gatunki traw. Potencjał produkcyjny użytku ogranicza mała dostępność molibdenu, fosforu, wapnia i magnezu, warunkująca uprawę roślin motylkowych.

W przypadku gleby słabo kwaśnej (5,9-6,5) celem wapnowania jest zwiększenie produktywności motylkowatych i efektywności azotu, warunkowanej optymalnym zaopatrzeniem w pozostałe składniki.

Podstawą do wyznaczenia dawki nawozowej wapnia jest otrzymanie wartości odczynu. Wapnowanie powinno wyeliminować toksyczność glinu. Taki efekt zapewnia stabilizacja odczynu gleby w zakresie pH CaCl2 5,5-5,8. Przy czym w Polsce dawki wapna oblicza się na podstawie pH mierzonego w 1 M KCI, gdzie, tolerowany przez większość gatunków, odczyn nieznacznie przekracza pH 5,0.

Dobór nawozów wapniowych do regulacji odczynu gleb trwałych użytków zielonych powinien uwzględniać, poza aktualnym stanem odczynu gleby, również jej właściwości fizyko-chemiczne oraz typ użytku. Niezależnie od wymienionych czynników dużą rolę odgrywa tu faktyczny stan zasobności gleby w przyswajalny magnez. 

Oprac. Joanna Radziewicz

 

Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to Twitter

Choroby i szkodniki roślin

Fani szczypiorku / Maria Rogowska

(Warzywa i Owoce Miękkie 2017 nr 11, s. 50-51)

Mimo, że szczypiorek należy do warzyw cebulowych, jego smak i zapach nie odstraszają takich szkodników, jak śmietka cebulanka (Delia antiqua), ziemiórki (Sciaridae) i wciornastki (Thysanoptera).

Śmietka cebulanka – larwy pierwszego pokolenia pojawiają się pod koniec maja. Wgryzają się w roślinę od piętki i tam żerują około 21-28 dni. Pierwszym objawem ich pojawienia się jest więdnięcie liści, które następnie żółkną i schną. Drugie pokolenie larw można zaobserwować w sierpniu. Zwalczanie szkodnika powinno się opierać przede wszystkim na kontroli składania jaj. Zalecana jest również przerwa w uprawie cebulowych na tym samym stanowisku co najmniej przez 4 lata, izolacja przestrzenna między uprawami roślin cebulowych, niedopuszczenie do kwitnienia chwastów lub roślin uprawianych w pobliżu, głęboka orka pozbiorcza, uprawa współrzędna z roślinami wydzielającymi intensywny zapach.  Można też stosować preparaty na bazie bylicy, piołunu lub wrotyczu, osłony z agrowłókniny lub ochronę chemiczną (brak zarejestrowanych środków na ochronę przez śmietką cebulanką).

Ziemiórki to szkodniki zagrażające uprawom pod osłonami. Larwy uszkadzają głównie korzenie młodych i /lub słabych roślin. Powodowane przez nie szkody bezpośrednie prowadzą do ograniczonego poboru wody i składników odżywczych (zahamowanie wzrostu i obumieranie roślin), natomiast szkody pośrednie to przenoszenie roztoczy, nicieni, wirusów i zarodników grzybów. Dorosłe muchówki można zauważyć dopiero wówczas, gdy występują w dużych ilościach. Larwy żerują 5-14 dni, po czym przepoczwarzają się. Następne pokolenie pojawia się po 4-6 dniach. Szybszemu rozmnażaniu szkodnika sprzyjają wyższe temperatury. Obecnie nie ma zarejestrowanych środków chemicznych do jego zwalczania.

Wciornastki wyrządzają szkody zarówno w uprawach polowych, jak i pod osłonami. Osobniki dorosłe i larwy wysysają sok z tkanki roślin. Początkowo widoczne są białosrebrzyste plamki. Szczypior staje się szary, ulega deformacji i zasycha.  Najliczniej występuje wciornastek tytoniowiec. Rzadziej spotyka się wciornastka cienkoroga, i wciornastka zęborogiego. Szkodniki pojawiają się wiosną. Początkowo żerują i rozmnażają się w roślinach dziko żyjących, a później przelatują na uprawiane rośliny żywicielskie, gdzie żerują do zbiorów. W tym okresie może rozwinąć się od 4 do 6 pokoleń. Rozwój jednego pokolenia trwa 15-30 dni. Obecnie nie ma zarejestrowanych środków chemicznych do zwalczania wciornastków. Można stosować ochronę fizyczną w postaci żółtych tablic lepowych lub poprzez usuwanie miejsc błotnistych, sprzyjających rozwojowi glonów. Wśród form ochrony biologicznej wymienia się: stosowanie nicieni Steinernema feltiae oraz drapieżnych roztoczy Hypoaspis miles.

Oprac. Joanna Radziewicz

Nowa choroba cebuli / Bożena Korzańska

(Pomorskie Wieści Rolnicze 2017 nr 11, s. 19-20)

Nową chorobę grzybową cebuli Semphylium - nazwaną tak od nazwy rodzajowej sprawcy-  zdiagnozowano kilka lat temu na polskich plantacjach. Jej pierwszym objawem może być zamieranie wierzchołków liści, które szybko przybierają biały kolor.

Semphylium vesicarium to, obok mączniaka rzekomego, najgroźniejszy patogen liści cebuli. W krajach o cieplejszym klimacie może spowodować 80.procentowe straty plonu. Semphylium jest saprobiontem (organizmy żywe odżywiające się wyłącznie rozkładającymi się szczątkami roślinnymi i zwierzęcymi, stanowiącymi ich środowisko bytowania). Grzybnia może przeżywać okres zimowy w resztkach roślinnych lub na nasionach.

Semphylium vesicarium infekuje zazwyczaj tkanki starzejące się i zamierające, takie jak wierzchołki liści. Chorobie sprzyja naprzemienne występowanie wilgotnej i suchej pogody,  oraz wysoka temperatura powietrza. Ryzyko wystąpienia choroby jest większe, gdy na liściach występują uszkodzenia spowodowane przez inne patogeny lub np. fitotoksycznie działające herbicydy, które zastosowano w nieodpowiednich warunkach.

W Polsce nie ma opracowanego programu ochrony cebuli przed Stemphylium. W tej sytuacji należy przyjąć pewne założenia ograniczające jej rozwój, są to m.in.: właściwa agrotechnika uprawy cebuli, prawidłowe nawożenie i nawodnienie, skuteczna ochrona roślin przed chorobami i owadami, dokładne niszczenie szczątków roślinnych, 3. letnia przerwa w uprawie cebuli na tym samym stanowisku oraz zmianowanie roślin niebędących gospodarzami patogena.

Oprac. Aleksandra Szymańska

Dlaczego łubin chorował w 2017 roku? / Marek Oberda

(Lubuskie Aktualności Rolnicze 2017 nr 11, s. 13)

W 2017 r. niesprzyjające warunki klimatyczne w okresie wegetacyjnym łubinu spowodowały bardzo duże porażenie chorobami. Głównym i zarazem najpoważniejszym zagrożeniem dla tej rośliny było występowanie antraknozy łubinu. Najlepszą dla rozwoju patogena jest temperatura powyżej 25oC i wilgotność powietrza powyżej 90%. A jeśli towarzyszą temu opady, można spodziewać się objawów chorobowych.

Antraknozę obserwuje się zazwyczaj na początku kwitnienia, występuje placowo w mniejszym lub większym zakresie na plantacji. Rośliny wyglądają na zwiędnięte i zwisają do połowy kwiatostanu, a łodygi są jaśniejsze i skrócone. Choroba uszkadza łodygi, liście, strąki i nasiona. Zarodniki grzyba przenoszą się przez wiatr i przez to mogą porażać inne, oddalone plantacje łubinów.

Walkę z chorobą umożliwiają dopuszczone do stosowania fungicydy. Dobrze zdają egzamin dwa ś.o.r.: Gwarant 500 – dawka 2 l/ha, oraz Topsin M 500 S.C. – dawka 1,5 l/ha. Stosując ten ostatni w okresie kwitnienia zabezpieczamy również rośliny przed wystąpieniem innej choroby, a mianowicie fuzariozy.

Wystąpienie tych chorób spowodowało w 2017 r. osłabienie plantacji, uschnięcie łubinu, zastąpienie go przez chwasty i bardzo duże zachwaszczenie wtórne, mimo stosowania wiosną herbicydów. W konsekwencji na plantacjach silnie porażonych przez choroby, łubin nie nadawał się do zbioru kombajnem (plon 2-3 dt/ha), a na mniej porażonych plon był o 40-50% niższy niż w poprzednich latach.

Oprac. Aleksandra Szymańska

Wyczyńca coraz więcej / Adam Paradowski

(Agrotechnika 2017 nr 11, s. 27-29)

W ostatnim czasie coraz bardziej popularnym chwastem zbóż ozimych staje się wyczyniec polny. Obecnie jego najliczniejsze stanowiska występują w południowo-zachodniej Polsce. Progi szkodliwości są porównywalne do strat, jakie powoduje miotła zbożowa (8-35 roślin/m2).

Zarówno miotłę, jak i wyczyńca należy zwalczać już w czasie siewek. Podstawową cechą morfologiczną umożliwiającą ich rozróżnienie jest języczek. W przypadku wyczyńca jest on biały, natomiast w przypadku miotły - białożółty. Oba gatunki różnią się też długością języczka. U wyczyńca mieści się ona w przedziale 2-5 mm, a u miotły od 6 do 10 mm.

Jedną z najbardziej popularnych substancji czynnych zalecanych w zbożach jest diflufenikan. Obecnie zarejestrowanych jest około 20 produktów zawierających tylko tę substancję czynną, oraz ponad 20, w których jest ona komponentem dwu- i trzyskładnikowych herbicydów. W przypadku wyczyńca polnego okres doświadczeń prowadzonych z diflufenikanem był raczej sporadyczny i nie stanowi odpowiedniego materiału służącego do rzetelnej oceny.

Zarówno miotła zbożowa, jak i wyczyniec polny mają formy uodpornione, co przemawia za wykonaniem zabiegów jesiennych. Do substancji bezpiecznych czynnych, po których nie stwierdzono zjawiska uodparniania się lub miało ono charakter sporadyczny należą: diflufenikan, beflubutamid, flufenacet, fluorochloridon, pendimetalina i prosulfokarb.

Oprac. Joanna Radziewicz

Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to Twitter